Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
Rozgadana BIANKA :)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 37, 38, 39  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna » KOT DOMOWY i INNE ZWIERZAKI Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Rozgadana BIANKA :)
Autor Wiadomość
oktawia
Ekspert



Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 3246
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: NL

Post
musisz kota wychowac ze nie wolno cie budzic.

moje starsze doskonale wiedza ze pancia kocha spac i nie wolno jej przeszkadzac, zadne sie nie odwazy. wspaniale same wyczuwaja kiedy sie zaczynam budzic w tedy zaczyna sie robic ciasno w lozku

co do 'zdrowych' karm
czesto przestawienie ta taka karme troche czasu potrwa. jesli kot byl na jakiejs innej zapachowej najlepiej mieszac i co pare tygodni ziejszac dawki starej karmy

hills'a absolutnie nie polecam
sam hills jest bardzo tlusty przez co wiele kotow dostaje wysypki
nie wspome juz o skladzie
Sob 10:20, 24 Wrz 2011 Zobacz profil autora
Kasiaczek
Ambitny



Dołączył: 17 Sie 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Anglia

Post
oktawia napisał:
musisz kota wychowac ze nie wolno cie budzic.

moje starsze doskonale wiedza ze pancia kocha spac i nie wolno jej przeszkadzac, zadne sie nie odwazy. wspaniale same wyczuwaja kiedy sie zaczynam budzic w tedy zaczyna sie robic ciasno w lozku

co do 'zdrowych' karm
czesto przestawienie ta taka karme troche czasu potrwa. jesli kot byl na jakiejs innej zapachowej najlepiej mieszac i co pare tygodni ziejszac dawki starej karmy

hills'a absolutnie nie polecam
sam hills jest bardzo tlusty przez co wiele kotow dostaje wysypki
nie wspome juz o skladzie


Mi jest z tym bardzo dobrze,ze Bianka mnie budzi.
Robi to bardzo delikatnie,z klasa Ya winkles
Poza tym jesli czuje,ze musze dalej pospac,
po prostu zamykam oczy i mala daje mi spokój Heart


SUKCES Z KARMA

Kochani,
po tym jak zalamalam sie totalnie,ze moje kocie
modli sie nad ZiwiPeak a wcina jak oszalala Felixa,
postanowilam sie za to zabrac

Zakupilam Applaws,
puszeczki-wersja mniejsza o smaku rybnym.

Oczywiscie cala droge zastanawialismy sie z Tomkiem,czy mala zje.

Sukces-Bianka zakochala sie w Applaws Partyman
Dopiero teraz poznalam co to jest miauczacy kot pod szafka z jedzeniem

Jestem przeszczesliwa i dziekuje Wam za rady

Bianka je jeszcze sucha Royal`a zmieszana pól na pól z ZiwiPeak,
mam nadzieje,ze juz wkrótce bedzie sie zajadax sama Ziwi


Sluchajcie,a jak to jest z tym surowym zóltkiem?
Podajecie kociakom?
Sob 12:11, 24 Wrz 2011 Zobacz profil autora
kamisia
Legendarny Kociarz



Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 9151
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
Kasiaczek napisał:

Sluchajcie,a jak to jest z tym surowym zóltkiem?
Podajecie kociakom?


Podawać można
Moje dranie niestety na nie się wypięły . Za to uwielbiają jogurciki zarówno te naturalnie jak i smakowe
Uwaga ! nie podajemy całego kubeczka . Ya winkles a jedynie 2-3 łyżeczki .
Sob 19:08, 24 Wrz 2011 Zobacz profil autora
Pilli
Początkujący



Dołączył: 07 Wrz 2011
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
oktawia napisał:
musisz kota wychowac ze nie wolno cie budzic.



Kasiaczkowi sie to podoba ale mi tak szczerze mowiac nie zawsze, znasz moze jakies skuteczna metode jak oduczyc kotka? Pilli spi na fotelu, rano przychodzi do mnie, budzi mnie i minimum 30 min mam z glowy.. Probowalam odstawiac ja z powrotem na fotel ale wraca jak bumerang Rolling eyes ..

pozdrwiam!
Nie 18:12, 25 Wrz 2011 Zobacz profil autora
astonia
Ambitny



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 377
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

Post
Kasiaczek napisał:

Zakupilam Applaws,
puszeczki-wersja mniejsza o smaku rybnym.

Sukces-Bianka zakochala sie w Applaws Partyman
Dopiero teraz poznalam co to jest miauczacy kot pod szafka z jedzeniem


Applaws to bardzo dobra karma, ale musisz uważać, gdyż ze względu na wysoką zawartość mięsa proporcje fosfor-wapń nie są prawidłowo zbilansowane (ma za dużo fosforu) i dlatego nie należy jej stosować jako karmy wiodącej, a jedynie uzupełniającej
Pon 8:06, 26 Wrz 2011 Zobacz profil autora
Kasiaczek
Ambitny



Dołączył: 17 Sie 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Anglia

Post
astonia napisał:
Kasiaczek napisał:

Zakupilam Applaws,
puszeczki-wersja mniejsza o smaku rybnym.

Sukces-Bianka zakochala sie w Applaws Partyman
Dopiero teraz poznalam co to jest miauczacy kot pod szafka z jedzeniem


Applaws to bardzo dobra karma, ale musisz uważać, gdyż ze względu na wysoką zawartość mięsa proporcje fosfor-wapń nie są prawidłowo zbilansowane (ma za dużo fosforu) i dlatego nie należy jej stosować jako karmy wiodącej, a jedynie uzupełniającej


Dziekuje serdecznie za rady

Oczywiscie za pieknie by bylo jakby Bianka wszystko jadla,
wybrzydza wszystkie smaki je tylko filety z tunczyka.
Podaje jej malej puszeczki i i tak nie dojada do konca...
Eh...

W weekend bylismy u znajomych,
tak wiec Bianka zostala sama od soboty wieczór do niedzielnego popoludnia.

Gdy wrócilismy przylozylam glowe do drzwi,
Bianka stala pod drzwiami i miauczala...
Wzielam ja na rece i tak miauczala wtulona jeszcze dobre pól godziny
po czym zasnela.
Przespala pol godziny po czym poznosila nam wszystkie zabawki...

Strasznie szkoda mi jej bylo...

Ale niestety musi sie przywyczajac do tego,ze czasem zostanie sama na jedna noc.

Za 5 dni mamy kolejna wizyte u lekarza.
Zapytam dlaczego zaszczepil mala na bialaczke nie robiac wczesniej testów...

Aaaaa i wet chcial wpisac w ksiazeczce,ze Bianka to ragdoll,
ale mój partner wytlumaczyl,ze kotek nie jest rodowodowy itd
i mamy wpisane "dachowiec dlugowlosy,kolor bialy"

Dziewczyny straszne upaly mamy teraz w tej Anglii,
az trudno w to uwierzyc...

Pozdrawiamy serdecznie
Czw 14:27, 29 Wrz 2011 Zobacz profil autora
vivienne
Wyjadacz



Dołączył: 17 Wrz 2011
Posty: 1936
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
Kasiaczek napisał:


Aaaaa i wet chcial wpisac w ksiazeczce,ze Bianka to ragdoll,
ale mój partner wytlumaczyl,ze kotek nie jest rodowodowy itd
i mamy wpisane "dachowiec dlugowlosy,kolor bialy"


Hihi, a jak Bianka będzie miała 3 latka i się pięknie wybarwi, to będzie musiał kreślić w książeczce. Wesoly
Czw 15:04, 29 Wrz 2011 Zobacz profil autora
Pilli
Początkujący



Dołączył: 07 Wrz 2011
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
Kasiaczek napisał:
astonia napisał:
Kasiaczek napisał:

Zakupilam Applaws,
puszeczki-wersja mniejsza o smaku rybnym.

Sukces-Bianka zakochala sie w Applaws Partyman
Dopiero teraz poznalam co to jest miauczacy kot pod szafka z jedzeniem


Applaws to bardzo dobra karma, ale musisz uważać, gdyż ze względu na wysoką zawartość mięsa proporcje fosfor-wapń nie są prawidłowo zbilansowane (ma za dużo fosforu) i dlatego nie należy jej stosować jako karmy wiodącej, a jedynie uzupełniającej


Dziekuje serdecznie za rady



W weekend bylismy u znajomych,
tak wiec Bianka zostala sama od soboty wieczór do niedzielnego popoludnia.

Gdy wrócilismy przylozylam glowe do drzwi,
Bianka stala pod drzwiami i miauczala...
Wzielam ja na rece i tak miauczala wtulona jeszcze dobre pól godziny
po czym zasnela.
Przespala pol godziny po czym poznosila nam wszystkie zabawki...

Strasznie szkoda mi jej bylo...

Ale niestety musi sie przywyczajac do tego,ze czasem zostanie sama na jedna noc.





Biedna Bianeczka, a nie masz Kasiaczek kogokolwiek zeby kotek mogl pojsc na noc do tej osoby? Wiem jak Pilli, jak tylko sie do kogos przytuli to raz jest spokojniejsza. Uwielbia towarzystko, cieplo. Ja tez wlasnie mam dylemat, poniewaz wybieramy sie na 5 dni do Polski i wiem jak bardzo zle jest Pilli w aucie. Podjelam ciezka decyzje, ze Pilli zostaje z bratem i mama mojego chlopaka, bedzie u nich w domu. Bede tesknic i wolalabym miec ja przy sobie ale z drugiej str wiem, ze bedac w Polsce nie bede mogla jej poswiecic tyle czasu co zawsze, a brat chlopaka jest calymi dniami w domu, a to jest dla niej najlepsze- jak ma towarzystwo! Z reszta byla juz tam raz na 2 dni i wygladala jakby juz zapomniala o mnie - pierdola mala!!! Wydaje mi sie, ze lepsze towarzystwo kogokolwiek niz samotnosc!
Czw 17:28, 29 Wrz 2011 Zobacz profil autora
kociamama
Legendarny Kociarz



Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 15121
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bydgoszcz

Post
[quote="Kasiaczek"]

Aaaaa i wet chcial wpisac w ksiazeczce,ze Bianka to ragdoll,
ale mój partner wytlumaczyl,ze kotek nie jest rodowodowy itd
i mamy wpisane "dachowiec dlugowlosy,kolor bialy"


Powinien był napisać : "w typie ragdolla" i byłoby najbliżej prawdy.

Może poproście, żeby to dopisał, bo dachowcem to maleńka nie jest.
Pią 8:05, 30 Wrz 2011 Zobacz profil autora
Kasiaczek
Ambitny



Dołączył: 17 Sie 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Anglia

Post
[quote="kociamama"]
Kasiaczek napisał:


Aaaaa i wet chcial wpisac w ksiazeczce,ze Bianka to ragdoll,
ale mój partner wytlumaczyl,ze kotek nie jest rodowodowy itd
i mamy wpisane "dachowiec dlugowlosy,kolor bialy"


Powinien był napisać : "w typie ragdolla" i byłoby najbliżej prawdy.

Może poproście, żeby to dopisał, bo dachowcem to maleńka nie jest.


Powiem Ci szczerze Kochana,
ze mi to nawet nie przeszkadza,ze ma wpisane,ze jest dachowcem.
Nie zwracam na to uwagi.
Jak dla mnie jest po prostu Bianka Ya winkles


JESTESMY PO KOLEJNEJ WIZYCIE U WETERYNARZA.

Bianka dostala druga serie szczepionki
oraz michrochip.

Nie zostala zaszczepiona na wscieklizne,poniewzz w Anglii na wscieklizne nie szczepia.

W poczekalni u weta syczala na koty

I jeszcze historia,z powrotu od weta:
Bianka wskoczyla z torby i uciekla w krzaki.

Wlazla w zbite krzaki,nie dalo sie tam wejsc.

Nie chciala wyjsc.

Poznosilam wszystkie piszczace zabawki z domu,
liczac na to,ze jak uslyszy to wyjdze-bez skutku.
Byla juz po 20,ciemno.
Siedzielismy ponad godzine na chodniku,
a ona szla w glab krzaków

Nie moglam w to uwierzyc...

W koncu Tomek wszedl w te kolczaste krzaki
i udalo mu sie ja wyciagnac,
caly sie pocial kolcami

Obrazil sie strasznie na Bianke...

Ja równiez byla bardzo zniesmaczona...Eh...
Nie wiem co o tym myslec...


Mala wazy niecale 2 kg.
Wydaje mi sie za chuda...


Nie moge sie cos ostatnio zebrac do robienia zdjec.
Postaram sie w najblizszym czasie cos wkleic.
Śro 11:53, 05 Paź 2011 Zobacz profil autora
Pilli
Początkujący



Dołączył: 07 Wrz 2011
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
[quote="Kasiaczek"]
kociamama napisał:
Kasiaczek napisał:


Aaaaa i wet chcial wpisac w ksiazeczce,ze Bianka to ragdoll,
ale mój partner wytlumaczyl,ze kotek nie jest rodowodowy itd
i mamy wpisane "dachowiec dlugowlosy,kolor bialy"


Powinien był napisać : "w typie ragdolla" i byłoby najbliżej prawdy.

Może poproście, żeby to dopisał, bo dachowcem to maleńka nie jest.




I jeszcze historia,z powrotu od weta:
Bianka wskoczyla z torby i uciekla w krzaki.

Wlazla w zbite krzaki,nie dalo sie tam wejsc.

Nie chciala wyjsc.

Poznosilam wszystkie piszczace zabawki z domu,
liczac na to,ze jak uslyszy to wyjdze-bez skutku.
Byla juz po 20,ciemno.
Siedzielismy ponad godzine na chodniku,
a ona szla w glab krzaków

Nie moglam w to uwierzyc...

W koncu Tomek wszedl w te kolczaste krzaki
i udalo mu sie ja wyciagnac,
caly sie pocial kolcami

Obrazil sie strasznie na Bianke...

Ja równiez byla bardzo zniesmaczona...Eh...
Nie wiem co o tym myslec...




Ja kupilam dla Pilli szelki. Raz przenosilam ja w transporterze ale wiem, ze tego nie lubi, wiec ubieram jej szelki i niose na rekach, jakby sie wyrwala to zawsze mam ja na smyczy i nie ma szans na ucieczke!
Śro 12:22, 05 Paź 2011 Zobacz profil autora
Kasiaczek
Ambitny



Dołączył: 17 Sie 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Anglia

Post
Chyba tez bede musiala kupic szelki.

Nadal jestem w wielkim szoku po wczorajszej sytuacji.
Nikomu nie zycze.
Śro 13:58, 05 Paź 2011 Zobacz profil autora
_Jadis_
Wyjadacz



Dołączył: 02 Paź 2011
Posty: 1778
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Legnica

Post
Znam taką sytuację. Zabraliśmy kiedyś Zimę na boisko (takie stare juz prawie nieużywane). Obok jest strzelnica łucznicza i zanim zaczęliśmy trening to puściłam ją na chwilę na trawę. Na początku było ok a po chwili jak dała dyla to goniliśmy ją przez 1/4 boiska , za bramę aż udało mi się ją złapać cudem prawie u sasiada w ogródku. To był jeden jedyny raz bez smyczy. aa Oczywiście resztę treningu przesiedziała w transporterze. Też nie byłam szczęśliwa z jej zachowania ;p
Śro 14:07, 05 Paź 2011 Zobacz profil autora
MARTYNKA2001
Doświadczony



Dołączył: 25 Mar 2011
Posty: 1019
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: KATOWICE

Post
Cytat Kasiaczek:
Ja równiez bylam bardzo zniesmaczona...Eh...
Nie wiem co o tym myslec...

----------------------------------
Zupełnie nie rozumiem czym jesteś zniesmaczona
Przecież kotka nie wyskoczyła dla kaprysu, albo żeby zrobić wam na złość. Pewnie się czegoś wystraszyła i tak zareagowała. A z krzaków nie wychodziła (to nie jest pies, który przychodzi na zawołanie), bo była przerażona.
Gdyby mnie spotkała taka sytuacja, a kotu coś by się stało to z pewnością najwiekszy żal miałabym do siebie-ponieważ kot nie był odpowiednio zabezpieczony. Konieczne są szelki lub zamykany trasporter. Całe szczęście, że to nie było w pobliżu ulicy, a małej nic się nie stało
Śro 14:50, 05 Paź 2011 Zobacz profil autora
Kasiaczek
Ambitny



Dołączył: 17 Sie 2011
Posty: 461
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Anglia

Post
MARTYNKA2001 napisał:
Cytat Kasiaczek:
Ja równiez bylam bardzo zniesmaczona...Eh...
Nie wiem co o tym myslec...

----------------------------------
Zupełnie nie rozumiem czym jesteś zniesmaczona
Przecież kotka nie wyskoczyła dla kaprysu, albo żeby zrobić wam na złość. Pewnie się czegoś wystraszyła i tak zareagowała. A z krzaków nie wychodziła (to nie jest pies, który przychodzi na zawołanie), bo była przerażona.
Gdyby mnie spotkała taka sytuacja, a kotu coś by się stało to z pewnością najwiekszy żal miałabym do siebie-ponieważ kot nie był odpowiednio zabezpieczony. Konieczne są szelki lub zamykany trasporter. Całe szczęście, że to nie było w pobliżu ulicy, a małej nic się nie stało


Bylam w wiwlkim szoku,
bo nie rozumialam tak naprawde co sie dzieje.
Ja oczywiscie zaczelam sie juz zastanawiac nad tym,
ze jej sie u nas nie podoba i dlatego chciala zwiac,zeby tylko nie wracac do domu...
Czlowiek w takich sytuacjach zupelnie traci glowe.

Oczywiscie zdaje sobie z tego sprawe ,ze jestesmy w pelni odpowiedzialni za to co sie stalo i ze to nasza wina.
Śro 16:23, 05 Paź 2011 Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna » KOT DOMOWY i INNE ZWIERZAKI Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 37, 38, 39  Następny
Strona 20 z 39

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin