Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
Zasikane kołdry!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Odpowiedz do tematu    Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna » HODOWLA Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Zasikane kołdry!
Autor Wiadomość
Lindusia
Ekspert



Dołączył: 12 Sty 2010
Posty: 2906
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: łódź

Post
Po wykluczeniu u weta zapalenia pęcherza stawiam na stres ..obce koty więc kot denerwuje się i zostawia swoje zapachy.

Przede wszystkim zabezpieczyłabym balkon żeby koty obce nie mogły wejść !

Zamknięcie kota w łazience to moim zdaniem beznadziejny pomysł bo kot nie może tyle godzin siedzieć w ciasnym pomieszczeniu.

Jeśli chodzi o stres polecam karmę RC Calm lub Feliway do gniazdka.
U mnie pomogło Ya winkles
Pią 18:56, 27 Lip 2012 Zobacz profil autora
motylek86
Początkujący



Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rijen(NL)

Post
wiem, że zamykanie kociaka to zły pomysł, dlatego tak jak napisałam - nie chcę tego robić.... z kocurkami na balkonie będzie problem... mieszkam na parterze.... wchodzą sobie bez problemu... z czego jeden jest bezdomny więc mój mężulek go dokarmia... tak wiec zakupię ten feliway...mam nadzieję, że pomoże.... a w sierpniu wykluczymy problem natury zdrowotnej...
Pią 19:11, 27 Lip 2012 Zobacz profil autora
Lindusia
Ekspert



Dołączył: 12 Sty 2010
Posty: 2906
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: łódź

Post
A może spróbujcie na balkon założyć siatkę i kot obcy nie wejdzie Ya winkles

Zanim kupisz Faliway zacznij od zwykłego badania moczu -kosztuje o wiele taniej niż Faliway Ya winkles
Pią 19:34, 27 Lip 2012 Zobacz profil autora
motylek86
Początkujący



Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rijen(NL)

Post
dzisiaj jest już5 dzien z rzędu, gdzie Tabiś zalał mi sofę ... na badanie chciałam się wybrać jak będę w Polsce... teraz przebywam w Holandii... jednak zdrowotne kwestie wolałam wyjaśniać w Pl (chodzi mi głównie o barierę językową)... ale nie wiem czy będę tyle czekała... bo to jeszcze miesiąc do urlopu ..... ja już nie wiem co się dzieje z tym kocurkiem moim... kiedyś zdarzało mu się sikać ale to raz na dwa tyg i zazwyczaj pod naszą nieobecność... ale ostatnie 2 tygodnie to masakra... codziennie w nocy zasikuje sofę.....
Nie 9:57, 29 Lip 2012 Zobacz profil autora
Smużka
Ekspert



Dołączył: 03 Sty 2012
Posty: 2274
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

Post
Jeśli kot ma zapalenie pęcherza, to cierpi! Jak mi się takie robi, to ledwie wytrzymuję 1 dzień, żeby leki zaczęły działać. Na myśl o miesiącu aż mi słabo... Smutny
Chyba że to nie to, ale nie umiałabym czekać nie mając pewności.
Nie 10:31, 29 Lip 2012 Zobacz profil autora
motylek86
Początkujący



Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rijen(NL)

Post
wiem, że miesiąc to zbyt długo... w tym tygodniu odwiedzimy weterynarza .... ale zastanawia mnie fakt, czy podczas np zapalenia pęcherza... siusianie zdarzałoby się tylko raz dziennie?? nie robiłby tego częściej??


Ostatnio zmieniony przez motylek86 dnia Nie 12:09, 29 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Nie 12:08, 29 Lip 2012 Zobacz profil autora
Konstancja
Ekspert



Dołączył: 04 Maj 2012
Posty: 2679
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
a wogole czy mały miałczy jak sika, nie mam z tym wiekszego doświadczenia, ale wydaje mi się że jak cierpi to powinien to jakoś okazywac przy wizytach w kuwecie np. własnie miałkiem

mój kociak przez pierwszy tydzien jak był u mnie i go stresowało bardzo sikanie to zawsze strasznie krzyczał przy tym (az wląsnie mieliśmy podejrzenie ze ma zapalenie pęcherza)
Nie 12:23, 29 Lip 2012 Zobacz profil autora
motylek86
Początkujący



Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rijen(NL)

Post
nie, nie miałczy.... nie zachowuje się jakby go coś bolało ...
Dzisiaj dostawiłam mu zaraz przy sofach drugą kuwetkę... może to coś pomoże.... Jak na razie służy ona mu głównie jako nowe miejsce do wylegiwania się w całym pokoju pełno żwirku Rolling eyes no ale czego nie robi się dla pupila Heart


Ostatnio zmieniony przez motylek86 dnia Nie 14:39, 29 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Nie 12:30, 29 Lip 2012 Zobacz profil autora
kociamama
Legendarny Kociarz



Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 14762
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bydgoszcz

Post


Stawiam jednak na stres związany z bytowaniem pary kociej na balkonie.

Może kotka ma rujkę, a w nim jednak hormony jeszcze drzemią i tak okazuje chęć do amorów.

Zdecydowanie siatka na balkon, bo to powód główny.

Dobrze byłoby zastosować na balkonie mycie ze środkiem odkażajacym, zby zapachy tamtych kotów zlikwidować.

Taki balkon zabezpieczony siatka może później Waszemu kotu za spacerniak służyć. Będzie napewno szczęśliwy mogac poleżeć na powietrzu.
Ale koci goście nie mogą mieć tam dostępu, bo to jest JEGO TERYTORIUM i on to chce wyraźnie zaznaczyć.

Mężowi wytłumacz, że może "bezdomniaczka" dokarmiać równie dobrze na zewnątrz.
I to nie bezpośrednio pod Waszym balkonem, tylko gdzieś dalej. Może nawet postawić mu specjalną budkę na to jedzonko, żeby nie zamakało.

Myśle, że takie zabiegi pomogą w likwidacji problemu.

Oczywiście wet musi wykluczyć zapalenie peęcherza, bo to dla kota ból straszliwy.

Kciuki za sprawę, bo przykra.
Nie 19:38, 29 Lip 2012 Zobacz profil autora
karoo
Raczkujący



Dołączył: 02 Lip 2014
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
Mam problem z kociakiem.
Kotek ma 9 miesięcy, został wykastrowany gdy miał 7. Nigdy nie znaczył terenu. Po kastracji jednak zaczął posikiwać. Zaczął od łóżka w sypialni. Zamykanie drzwi i na jakiś czas spokój. Teraz zaczął siusiać w drugiej sypialni na łóżko i kanapę w salonie na której dużo przebywamy.
Kot od początku był w towarzystwie innego dachowego kotka, który był dominującym kotem, jednak czasem bawili się, nigdy nie zrobił mu krzywdy, tolerował małego. Dachowy kot miał operację, długo gojącą się ranę i odszedł ale okoliczności nie są do końca znane, gdyż nie wiadomo czy został potrącony przez samochód czy sam się wymęczył tą raną, którą ciągle rozdrapywał.
Tak pokrótce wygląda mój problem z małym sikającym kotem. Dodam tylko, że kot wie że źle robi, bo chowa się zaraz pod łóżko a po chwili dostaje szajby i bardzo wariuje. Wiem, że muszę zacząć od zbadania moczu ale już któryś dzień się czaję .. Kupiłam feliway i jest już jedną dobę, ale póki co nie widać efektów bo kołdra znowu z plamą.
Jeśli macie jakieś sugestie, będę wdzięczna:)
Śro 23:30, 02 Lip 2014 Zobacz profil autora
motylek86
Początkujący



Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rijen(NL)

Post
ehhh, myslałam, że sprawę sikania zamknęliśmy.... Niestety zaczeła się na nowo.
2 miesiące temu zamienilismy mieszkanie na dom. Pierwszy miesiąc wszystko było ok... Tabby zaklimatyzował sie szybko - przynjmniej tak nam sie zdawało. Pewnego dnia okazało się, że zasikał nam łóżko. Dwie wielkie plamy na materacu..... sprawę zignorowałam, nic kotu nie mówiłam.... kilka dni później zasikana była sofa w salonie..... i tak w przeciągu kilku tygodni zasikał nam sofę 4 razy (do sypialni drzwi po prostu zamykam). okolica jest spokojna bardzo.... nie wiem co go moze denerwowac.... jedyne co to moze wychodzenie na ogród?? pozwoliłam mu wychodzić i teraz cały czas miauczy przy drzwiach na ogród żeby go wypuszczać.... sofa stoi zaraz obok wyjścia na ogród... czy to moze byc przyczyną, że chce wyjść a my w pracy jesteśmy i sie denerwuje??? kupiłam tez ten FELIWAY do kontaktu.... włączony jest od tygodnia obok sofy.... ale chyba to nic nie daję... dzis znowu ją zasikał. nie wiem czy krzyczec na niego po powrocie do domu jak narobił... czy udawać ze nic sie nie stało??? uwielbiam mojego mruczka... ale już załamuje rece.... jedną kuwete ma w sypialni na piętrze, a drugą w salonie.... wiec nie wiem już o co chodzi.... co mogę zrobić wiecej.... nie chcę go zamykać w jednym pokoju na czas mojej nieobecności.... ale sofe zaraz szlak trafi jak tak dalej pojdzie
Śro 17:10, 26 Lis 2014 Zobacz profil autora
Felicita
Ekspert



Dołączył: 08 Cze 2014
Posty: 4499
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec

Post
Motylku, nie wiem co poradzić na przyczynę, ale doraźnie na skutek - polecam rozłożenie na nieszczęsnej sofie podkładów - takich jak dla chorych, kupisz je w aptece za niewielkie pieniądze. Jeśli się zsuwają to można lekko złapać taśmą samoprzylepną. Po akcji bez problemu usuniesz podkład z zawartością, a sofa jest chroniona.

Dobrze by było, by kuwety były tego samego rodzaju - obie zakryte lub obie odkryte i z takim samym żwirkiem.

Feliway pewnie podziała, ale tydzień to może trochę za krótko.
Podejrzewam, że to może być stres związany ze zmianą otoczenia.
Śro 17:24, 26 Lis 2014 Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna » HODOWLA Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin