Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
Cześć :)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna » POWITANIE Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Cześć :)
Autor Wiadomość
kajmira
Administrator



Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 2029
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

Post
browneye napisał:


To trzeba ogłosić by zaprzestano testów np. leków na ssakach skoro tak się różnimy fizjologią. Dlaczego ogłasza sie odkrycie nowego leku dla ludzi gdy "wychodzi" na szczurach? .


A przepraszam bardzo myślisz, że na jakich zwierzętach powinno się wykonywac testy ? Chyba oczywistym jest fakt, że nikt nie podejmie się testów na ludzkich organizmach - więc brutalnie mówiąc wybiera się mniejsze zło robiąc testy na zwierzętach - i nie tylko na szczurach ale także na innych ssakach - z naczelnymi włącznie.

browneye napisał:

Był czas kiedy sobie poczytałam i jestem ciekawa jaki to hormon mają koty którego nie mają ludzie i odwrotnie? A wiesz ze nie można odróżnić moczu kociego od luddzkiego w analizach? Spróbuj zarobić badanie ogólne moczu kota i pokazac lekarzowi jako własne - nie zorientuje się.

Tak oczywiście koty są identycznie skonsturowane jak człowiek - włącznie z analogicznym poziomem samoświadomości. Litości ! Mam wrażenie, że nie rozmawiam z osobą pełnoletnią, która ukończyła chociażby szkołę średnią.

Co do moczu - zgadza się - ale jaki jest z tego wniosek ? i co ma przysłowiowy piernik do wiatraka ?

browneye napisał:


Nie wiem czy to że kogos stac było ma bardzo drogiego kota (a nawet pięć) czyni go 'wyrocznią weterynaryjną'.


A tutaj Ciebie boli . No tak to takie typowe
Wto 18:09, 16 Wrz 2008 Zobacz profil autora
Justine
Raczkujący



Dołączył: 11 Wrz 2008
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
Bardzo dziękuje Okatwio za tak rozbudowany wykład.

oktawia napisał:
..
czy moglabys to wyjasnic dokladniej? chodzi mi dokladnie o ten W Y B Ó R


Nie rozumiem kto pisał o kotce na kolankowej czy do towarzystwa, czy kot wystawowy, hodowlany przestaje być kotem rodzinnym - bo Ja nie wykluczam ani jednego, ani drugiego /teraz wiem że nie jest to tak jak z psami i hodowlana nie koniecznie może znaczyć wystawowa/.
Szukam kotki wystawowo - hodowlanej, bo chcę mieć wybór co do sterylizacji o której wypowiadałam się już wcześniej w tym temacie.

oktawia napisał:

Trzymanie wiec dwu letniej nie wysterylizowanej kotki do towazystwa (tak jak w przykladzie twojej 2 letniej suczki), to moim zdaniem barbarzynswo. Tak, tak, mozna przecie podac srodki antykoncepcyje....


Moja suczka podana była na przykład tego że My nie kupujemy zwierząt z "ciśnieniem" na hodowanie - rozmnażanie, po prostu.


Rozumiem przez te wszystkie wywody że wasze kotki hodowlane mają CO RUJE kocięta bo przecież trzymanie kociaczki w rui i nie dopuszczenie jej /lub/ nie wysterylizowanie to barbarzyństwo - Piszę to sarkastycznie, bo cały wywód po prostu mnie rozbawił, no teraz mam wrażenie że ragdoll to kot, a reszta kotów to już nie koty, dachowce mają inne narządy rozrodcze - czy jak - pytanie retoryczne, bo całość zakrawa naprawdę na jakiś żart. To że nie mam doświadczenia z ragdollami nie oznacza że nie mam doświadczenia z kotami /kocicami/. Wiec po co to umoralnianie ?
Wto 18:14, 16 Wrz 2008 Zobacz profil autora
kajmira
Administrator



Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 2029
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

Post
ula napisał:
browneye napisał:
Fizjologia kota i psa nie różni się zbytnio od ludzkiej


Z tym , a zreszta jak z wszystkim to juz troche przegiołeś/aś Guy with axe

wtrace sie w rozmowe bo jak to wszystko przeczytałam to mi się nogi z lekka ugieły ....

Browneye co ty za dyrdymały tutaj wypisujesz ??????????????? piszesz aby pisać???????? a może to jakiś dziwny przerost "inteligencji" ????????

NAWET SIE TEGO KOMENTOWAĆ NIE DA , ale uwierz mi jak sie tak czyta co wypisujesz to się człowiek za głowe łapie


Ula widze, że jednak nie wytrzymałaś Nic dziwnego - włosy dęba stają jak się czyta takie ' złote myśli'. Ja myśle, że ktoś po prostu robi sobie żarty bo nie wierze, żeby dorosły człowiek ( nie obraząjąc młodzieży ) miał taką świadmość problemów przy dzisiejszym dostępie do różnych źródeł informacyjnych jak np. internet.
Wto 18:15, 16 Wrz 2008 Zobacz profil autora
Justine
Raczkujący



Dołączył: 11 Wrz 2008
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
Atena napisał:
..
ps. nie daj się proszę prosić Wesoly bo mnie ciekawość zeżre do cna Wesoly))


Ok idziemy do tematu Bejaminka i pokażę obiecaną fotkę Wesoly

Pozdrawiam
Justyna
Wto 18:19, 16 Wrz 2008 Zobacz profil autora
kajmira
Administrator



Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 2029
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

Post
Justie - problem polega na tym ,że kupując kociaka hodowca zapyta się czy ma to być kociak show/breed czy tzw pet. Jeśli zdecydujesz się na show/breed powinnaś mieć jakiś plan co do przyszlosci kotki. Warto pomyslec o przyszłym mężu już wcześniej ponieważ niewiele hodowli udostępnia kocury do krycia na zewnatrz etc. Warto tez zastanowić sie nad planem hodowlanym - z jakimi liniami chcesz kojarzyć kicie i co chcialabys osiągnąć przez to konretne kojarzenie. Trzeba świetnie znać standrad - a nie poznasz go podczas jednej czy dwóch rozmowach z hodowcą. Do tego trzeba miesiecy studiowania, odwiedzania wystaw - rozmow z sędziami, hodowcami nie tylko z Polski ale i z zagranicy. Podstawą do prowadzenia hodowli jest znajomość genetyki , koloróe etc. Nie da się tego nauczyć w ciągu tygodnia.
W koncu wazne jest tez to w jakim związku masz zarejestrowaną hodowle. Jest bardzo wiele szczegolow, ktore warto znac decydując sie na show/ breeda. Wlasnie dlatego ja nie sprzedaja kociąt w Polsce od hodowli
Wto 18:23, 16 Wrz 2008 Zobacz profil autora
Justine
Raczkujący



Dołączył: 11 Wrz 2008
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
Kajmira ale ja napisałam już wyraźnie jakiego kociaka szukam, wyraźniej się nie da "na miłość Boską" !
Rozumiem że jak ty zakładałaś hodowlę byłaś wyuczona tego na pamięć, a cała reszta to była tylko formalność - czy może jednak było inaczej, i uczyłaś się na "własnych" kotach - pytanie retoryczne, bo każdy doskonale wie jak jest na prawdę. Hodowla psów rasowych nie różni się od kotów rasowych, dobór partnera, czas, miejsce, oceny w końcu także rozwój i zdrowie kota - jak mogę podejmować w tej chwili taką decyzję nie widząc kota i tego co z niego wyrosło, no sorry jak ty podejmujesz takie decyzje zanim kot ci urośnie, nie robiąc badań ani nie patrząc jak wypadnie w ocenie sędziów i czy na prawdę wniesie coś dobrego do hodowli, tylko kryjesz bo tak sobie zaplanowałaś. Kot ma rok czasu na rozwinięcie się, na zebranie ocen i pokazanie czy jest wart hodowania, a ja mam ten czas na to by poznawać rasę, i uczyć się czym i kiedy warto pokryć.
Druga sprawa nie róbcie wielkiego hallo bo na prawdę kociczki w Polsce nie będzie tylko będzie mieszkać w Niemczech na stałe, jeśli tutaj nie znajdziemy partnera nie byle jakiego tylko takiego który będzie nam odpowiadał zapytamy w Czechach, jeśli nie tam, to jest Francji, Angli .. etc
Ostatecznie zawsze można partnera dokupić, tak jak napisałam hodowla psów od hodowli kotów nie różni się pod tym względem niczym : zwierzęta muszą być doskonałe eksterierowo jak i zdrowotnie, i muszą mieć odpowiednie uprawnienia hodowlane, dobry "papier" /czyli przodkowie z jednej i drugiej strony/ by wydać rasowe, zdrowe potomstwo, koniec kropka nad czym tutaj pisać wypracowania ?
Wto 18:55, 16 Wrz 2008 Zobacz profil autora
kajmira
Administrator



Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 2029
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

Post
Justine napisał:

Rozumiem że jak ty zakładałaś hodowlę byłaś wyuczona tego na pamięć, a cała reszta to była tylko formalność - czy może jednak było inaczej, i uczyłaś się na "własnych" kotach - pytanie retoryczne, bo każdy doskonale wie jak jest na prawdę.


Rasy uczyłam się wystawiając swojego kastrata blue pointa Vigo From Beruthiel*PL tak jak wspomniałam uprzednio - i owszem jak podjęłam decyzje o założeniu hodowli wiedziałam wszystko to co wiem dzisiaj - teraz jestem bogatsza o doświadczenia hodowlane natomiast wiedze nt rasy i standardu posiadałam zanim złożyłam wniosek o własny przydomek Ya winkles I każdemu kto chce zacząc przygodę z hodowlą polecam serdecznie własnie taki start.
Justine napisał:

no sorry jak ty podejmujesz takie decyzje zanim kot ci urośnie, nie robiąc badań ani nie patrząc jak wypadnie w ocenie sędziów i czy na prawdę wniesie coś dobrego do hodowli, tylko kryjesz bo tak sobie zaplanowałaś.


Sorry - badania to robię kotu zanim podejmie decyzje o jego zakupie bądź pozostawiniu jeśli się urodzi w mojej hodowli HCM i PKD to standrad i wyznacznik, kórym się kieruję na początku. Dopiero po otrzymaniu wyników rozważam zaostawinie bądź zakup kociaka analizując jego wszelkie wady i zalety.Znając linie jestem w stanie przewidzieć co z kociaka może wyrosnąć - tą wiedze też mozna zdobyć - owszem można się pomylić jednakże posiadając znajmośc linii można tę pomyłkę ograniczyć od minimum. Ocena sędziów nie jest dla mnie wyrocznią a jedynie potwierdzeniem moich słusznych decyzji. Bywa, że z oceną się nie zgadzam - nie każdy sędzia też jest ekspertem w danej rasie - tutaj znowu przydaje się wiedza z wystaw z kastretem - jak mam problem wiem, do którego sędziego warto się z nim zwrócić.

Oczywiście, że trzeba poczekać na rozwój kota ale plan trzeba mieć wcześniej - zdarzają się krycia dla samego krycią - jesli w danym momencie chcemy osiągnąc połączenie konkretnych linii przodków - oczywiscie pod warunkiem, ze koty hodolwane spełniają wszystkie kryteria. Niektóre linie są bardzo rzadkie i aby ich nie zatracić robi się połęcznia, kórych przy innych okolicznościach by się uniknęło np ja wolałabym uniknąc połaczenie true bicoloura i high mittedm.
Justine napisał:


Kot ma rok czasu na rozwinięcie się, na zebranie ocen i pokazanie czy jest wart hodowania, a ja mam ten czas na to by poznawać rasę, i uczyć się czym i kiedy warto pokryć.


Jeśli przez te 9 miesięcy zdobędziesz wiedze, poznasz srodowisko, nauczysz się genetyki oraz linii i ulożysz mądry plan hodowlany to złożę Ci gratulacje. I tak w gwoli ścisłości ragdolle rozwijają sie do 3 - 4 lat.
Justine napisał:



Druga sprawa nie róbcie wielkiego hallo bo na prawdę kociczki w Polsce nie będzie tylko będzie mieszkać w Niemczech na stałe, jeśli tutaj nie znajdziemy partnera nie byle jakiego tylko takiego który będzie nam odpowiadał zapytamy w Czechach, jeśli nie tam, to jest Francji, Angli .. etc.


Chciałabym widzieć to krycie w Anglii kocurem z dobrym rodowodem oj chciałabym
Justine napisał:



Ostatecznie zawsze można partnera dokupić, tak jak napisałam hodowla psów od hodowli kotów nie różni się pod tym względem niczym : zwierzęta muszą być doskonałe eksterierowo jak i zdrowotnie, i muszą mieć odpowiednie uprawnienia hodowlane, dobry "papier" /czyli przodkowie z jednej i drugiej strony/ by wydać rasowe, zdrowe potomstwo, koniec kropka nad czym tutaj pisać wypracowania ?


Żeby partenra dokupić, trzeba wiedzieć jakiego i skąd. Ja szukam już kocura trzeci rok - znalezienie dobrego kocura z odpowiednim rodowodem i badaniami to nie jest łatwa sprawa


Ostatnio zmieniony przez kajmira dnia Wto 19:18, 16 Wrz 2008, w całości zmieniany 1 raz
Wto 19:15, 16 Wrz 2008 Zobacz profil autora
oktawia
Ekspert



Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 3246
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: NL

Post
Wiesz co Justine masz racje, zakladanie hodowli jest tak samo proste jak zrobienie sobie bulki z maslem. To my poprostu zerwalismy sie z choinki Partyman

zycze powodzenia
Wto 19:37, 16 Wrz 2008 Zobacz profil autora
ula
Pasjonat



Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 937
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Niestępowo o/Gdańska

Post
Kajmira , Oktawia lepiej sie juz tego nie da opisac . Moze to zbyt dosadne ale prawda bywa okrutna .

Justine mysle ze nie powinnas gniewac sie na Kajmire za te posty , sama kiedys od niej dostalam po dupsku . Jednak z perspektywy czasu nie mam do niej o to zalu bo pewnie racji tez troche miala

Świat hodowców dla laika wydaje się prosta sprawa ale jak sie zostanie nim samemu zaczynaja sie schody .
Wto 20:47, 16 Wrz 2008 Zobacz profil autora
oktawia
Ekspert



Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 3246
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: NL

Post
ula napisał:

Justine mysle ze nie powinnas gniewac sie na Kajmire za te posty , sama kiedys od niej dostalam po dupsku .


naprawde Yellow_Light_Colorz_PDT_23 , uj kajmirko nie ladnie
Wto 21:06, 16 Wrz 2008 Zobacz profil autora
Justine
Raczkujący



Dołączył: 11 Wrz 2008
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
kajmira napisał:

Rasy uczyłam się wystawiając swojego kastrata blue pointa Vigo From Beruthiel*PL tak jak wspomniałam uprzednio - i owszem jak podjęłam decyzje o założeniu hodowli wiedziałam wszystko to co wiem dzisiaj - teraz jestem bogatsza o doświadczenia hodowlane natomiast wiedze nt rasy i standardu posiadałam zanim złożyłam wniosek o własny przydomek Ya winkles I każdemu kto chce zacząc przygodę z hodowlą polecam serdecznie własnie taki start.


A ja będę uczyć się rasy wystawiając swoja kocice hodowlaną, i założę hodowle /przydomek hodowlany/ jak będę na to gotowa, a może nie założę, nie wiem, wszystko zależy od tego jak się ułoży, i co czas pokaże, i innym także polecam takie postępowanie.


kajmira napisał:

Sorry - badania to robię kotu zanim podejmie decyzje o jego zakupie bądź pozostawiniu jeśli się urodzi w mojej hodowli HCM i PKD to standrad i wyznacznik, kórym się kieruję na początku. Dopiero po otrzymaniu wyników rozważam zaostawinie bądź zakup kociaka analizując jego wszelkie wady i zalety.Znając linie jestem w stanie przewidzieć co z kociaka może wyrosnąć - tą wiedze też mozna zdobyć - owszem można się pomylić jednakże posiadając znajmośc linii można tę pomyłkę ograniczyć od minimum. Ocena sędziów nie jest dla mnie wyrocznią a jedynie potwierdzeniem moich słusznych decyzji. Bywa, że z oceną się nie zgadzam - nie każdy sędzia też jest ekspertem w danej rasie - tutaj znowu przydaje się wiedza z wystaw z kastretem - jak mam problem wiem, do którego sędziego warto się z nim zwrócić.


HCM, PKD to badania które robi się starszym kotkom niż wiek 9 tyg /a takiego będę kupować / choroba może się rozwinąć u kota rocznego a pierwsze badanie może nie wykazać choroby więc co ci da badanie jak jest takim maluchem, a druga sprawa a jak wystąpi PKD pozorne, kota nie powinno się badać raz na całe życie, a już na pewno powinno się go przebadać przed planowanym pokryciem i doskonale o tym wiesz jako hodowca - no chyba ze sprzedajesz, i skupujesz kotki w wieku od np.2 lat to sorry - wtedy masz racje. Dobry papier to nie wszystko, kot sam w sobie musi przedstawiać także wartość hodowlaną, żaden z szanowanych się hodowców nie kryje tylko na przodków, jeśli zwierze samo w sobie nie ma chociażby podstawowego standardu.
Co do wystaw, jeśli człowiek jest zapatrzony w swoje zwierze, żadna ocena negatywna nie jest przez niego przyjęta z pokorą, ludziom zakochanym w swoich zwierzakach brak pokory, i obiektywizmu wiec czasem zamiast patrzeć na to jak sędzia jest "niedouczony" w rasie warto popatrzeć obiektywnie na swoje własne zwierze i oceny jakie otrzymuje, oczywiście zgadzam się nie są one wyznacznikiem wartości w 100%, ale na pewno podkreślają lub umniejszają nasze "miłośnicze ego" i czasem warto posłuchać innych....


Kajmira napisał:

Justine napisał:

Kot ma rok czasu na rozwinięcie się, na zebranie ocen i pokazanie czy jest wart hodowania, a ja mam ten czas na to by poznawać rasę, i uczyć się czym i kiedy warto pokryć.


Jeśli przez te 9 miesięcy zdobędziesz wiedze, poznasz srodowisko, nauczysz się genetyki oraz linii i ulożysz mądry plan hodowlany to złożę Ci gratulacje. I tak w gwoli ścisłości ragdolle rozwijają sie do 3 - 4 lat.


Oczywiście po gratulacje się zgłoszę.
Rok trwa 12 miesięcy /tak w gwoli wyjaśnienia/. Ja kota jeszcze nie mam "zaklepanego" być może będzie to teraz, albo za pół roku wiec słowo rok w moim poście było słowem płynnym, tak samo jak przykład mojej suczki - jako przykład nie kupowania dla bezmyślnego rozmnażania a dlatego ze się pokochało rasę.
Mam nadzieje ze jako odpowiedzialni hodowcy czekacie do tego 3-4 roku życia by sprawdzić co do końca się rozwinie z kociaka, czy może jednak kryjecie 2 letnie albo młodsze ?


kajmira napisał:

Chciałabym widzieć to krycie w Anglii kocurem z dobrym rodowodem oj chciałabym


Widzę że występuje tutaj duży odsetek rozmówców, który ma problem ze słowem NA PRZYKŁAD.


kajmira napisał:

Żeby partenra dokupić, trzeba wiedzieć jakiego i skąd. Ja szukam już kocura trzeci rok - znalezienie dobrego kocura z odpowiednim rodowodem i badaniami to nie jest łatwa sprawa


Bardzo się ciesze ze przekazujesz mi tyle informacji i ciekawostek, tylko mam prośbę nie traktuj mnie jak jakiegoś nowicjusza który [cyt. koleżankę]: "spadł z choinki" to że nie mam rozeznania w ragdollach nie oznacza ze nie mam znajomości ogólnie o psychice oraz budowie kota, oraz o hodowli kotów rasowych.
I życzę ci naprawdę owocnego szukania, być może właśnie teraz znajdziesz, i podziwiam za wytrwałość, i na pewno wezmę z ciebie pod tym względem przykład /nie mylić z "na przykład"/ i jeśli będę szukać, to będę to robić z takim samym zaangażowaniem.



Oktawia napisał:
Wiesz co Justine masz racje, zakladanie hodowli jest tak samo proste jak zrobienie sobie bulki z maslem. To my poprostu zerwalismy sie z choinki Partyman
zycze powodzenia


Nad interpretujesz moja Droga, i histeryzujesz.

Nie ma monopolu na wiedzę w tych czasach, dostęp do "sieci" kontakt z hodowcami /www. e-mail. fon/ jest ogólnie dostępny i człowiek inteligenty potrafi po prostu z tego skorzystać, nie traktujcie wszystkich jak "idiotów" bo to uwłaczające nie tylko dla nich ale i dla was samych także.


Pozdrawiam
Justyna Lehr


Ostatnio zmieniony przez Justine dnia Wto 21:35, 16 Wrz 2008, w całości zmieniany 1 raz
Wto 21:25, 16 Wrz 2008 Zobacz profil autora
Justine
Raczkujący



Dołączył: 11 Wrz 2008
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
ula napisał:
Kajmira , Oktawia lepiej sie juz tego nie da opisac . Moze to zbyt dosadne ale prawda bywa okrutna .

Justine mysle ze nie powinnas gniewac sie na Kajmire za te posty , sama kiedys od niej dostalam po dupsku . Jednak z perspektywy czasu nie mam do niej o to zalu bo pewnie racji tez troche miala

Świat hodowców dla laika wydaje się prosta sprawa ale jak sie zostanie nim samemu zaczynaja sie schody .


Ula dziękuje za ciepłe słowa Wesoly
Ja się na nikogo nie gniewam, nie mam o co, jak napisałam wcześniej nie oceniam ludzi po tym jakie piszą posty czy po tym co kto o nich gada, wyrabiam sobie zdanie o ludziach jak poznam ich osobiście. Kajmira ma wiele racji, i doskonale zdaje sobie z tego sprawę, szanuje ją za wiedzę, tylko nie lubię uogólniania - stąd dyskusja.
Ulu najśmieszniejsze jest to ze ja wcale do tego świata się nie pcham i nigdzie nie napisałam ze jest inaczej, ja nagle na sile zaczęłam być wpisywana w ramy "przyszły hodowca" tylko dlatego ze mam chęć zakupić sobie kotke hodowlana w typie show...

Pozdrawiam cię serdecznie Wesoly
Wto 21:31, 16 Wrz 2008 Zobacz profil autora
Justine
Raczkujący



Dołączył: 11 Wrz 2008
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
Na prośbę uczestniczek tego forum, oraz wskazówek paru innych osób zaprzestaję dalszej dyskusji, oraz jakiegokolwiek wypowiadania się na tym forum, i dlatego żegnam się z Państwem.

Proszę Administrację o zamkniecie tego tematu, oraz uszanowanie tego że nie mogę, i nie chcę dyskutować dalej.

Wszystkich którzy mi pomagali w wyborze, i odpowiadali na temat, bardzo serdecznie pozdrawiam i dziękuję.

Justyna Lehr
Justine
Śro 0:29, 17 Wrz 2008 Zobacz profil autora
browneye
Raczkujący



Dołączył: 15 Wrz 2008
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
Cytat:
A przepraszam bardzo myślisz, że na jakich zwierzętach powinno się wykonywac testy ? Chyba oczywistym jest fakt, że nikt nie podejmie się testów na ludzkich organizmach - więc brutalnie mówiąc wybiera się mniejsze zło robiąc testy na zwierzętach - i nie tylko na szczurach ale także na innych ssakach - z naczelnymi włącznie.
dziękuje za ten oświecający wykład Wesoly
Chodziło mi o ustalenie czy fizjologia kota i człowieka różni się na tyle by skutki kastracji w jednym przypadku były katastrofalne a w drugim zbawienne.
Jeśli masz dalej wątpliwości to zadzwoń sobie np. do dr. Olgi Szalus, swietnego specjalisty od leczenia kotów i pracownika naukowego uczelni, którego w lecznicy przy SGGW na Ursynowie wszyscy inni lekarze się w kocich kwestiach bezwględnie słuchają i spytaj - czemu czyta prace z zakresu medycyny ludzi i te same schematy leczenia stosuje z powodzeniem (po uprzedniej adaptacji) u kotów. No ale po co studiowac i praktykować wiele lat skoro w internecie można szybko zdobyc wykształcenie od innych "specjalistów."
Cytat:
Tak oczywiście koty są identycznie skonsturowane jak człowiek - włącznie z analogicznym poziomem samoświadomości. Litości ! Mam wrażenie, że nie rozmawiam z osobą pełnoletnią, która ukończyła chociażby szkołę średnią.
I to jest wasza odpowiedź zdaje się koty to nie ludzie tylko zwerzęta, więc mozna je traktowac przedmiotowo Smutny

Znosiłam Wasze ataki bo miałam swój cel - dobro kotów. Trudno czytać tak kuriozalne wypowiedzi i milczeć. Jednak naprawdę mam ważniejsze sprawy na głowie.


Cytat:
Nie wiem czy to że kogos stac było ma bardzo drogiego kota (a nawet pięć) czyni go 'wyrocznią weterynaryjną'

A tutaj Ciebie boli . No tak to takie typowe
Nie boli, bo ragdolla mam tylko na forach o zwykłych kotach nie ma tylu wszechwiedzących Wesoly
Śro 7:44, 17 Wrz 2008 Zobacz profil autora
browneye
Raczkujący



Dołączył: 15 Wrz 2008
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
[quote="browneye"]
Cytat:
A przepraszam bardzo myślisz, że na jakich zwierzętach powinno się wykonywac testy ? Chyba oczywistym jest fakt, że nikt nie podejmie się testów na ludzkich organizmach - więc brutalnie mówiąc wybiera się mniejsze zło robiąc testy na zwierzętach - i nie tylko na szczurach ale także na innych ssakach - z naczelnymi włącznie.
dziękuje za ten oświecający wykład Wesoly
Chodziło mi o ustalenie czy fizjologia kota i człowieka różni się na tyle by skutki kastracji w jednym przypadku były katastrofalne a w drugim zbawienne.
Jeśli masz dalej wątpliwości to zadzwoń sobie np. do dr. Olgi Szalus, swietnego specjalisty od leczenia kotów i pracownika naukowego uczelni, którego w lecznicy przy SGGW na Ursynowie wszyscy inni lekarze się w kocich kwestiach bezwględnie słuchają i spytaj - czemu czyta prace z zakresu medycyny ludzi i te same schematy leczenia stosuje z powodzeniem (po uprzedniej adaptacji) u kotów. No ale po co studiowac i praktykować wiele lat skoro w internecie można szybko zdobyc wykształcenie od innych "specjalistów."
Cytat:
Tak oczywiście koty są identycznie skonsturowane jak człowiek - włącznie z analogicznym poziomem samoświadomości. Litości ! Mam wrażenie, że nie rozmawiam z osobą pełnoletnią, która ukończyła chociażby szkołę średnią.
I to jest wasza odpowiedź zdaje się koty to nie ludzie tylko zwierzęta, więc mozna je traktowac przedmiotowo, można kaleczyć w wieku 3 miesięcy i ryzykowac powiekłania a nawet śmierć przy biegu od razu i dalsze komplikacjie rozwojowe w późniejszym okresie Smutny



[quote]Nie wiem czy to że kogos stac było ma bardzo drogiego kota (a nawet pięć) czyni go 'wyrocznią weterynaryjną'

Cytat:
A tutaj Ciebie boli . No tak to takie typowe
Nie boli, bo ragdolla mam tylko na forach o zwykłych kotach nie ma tylu wszechwiedzących Wesoly
Cytat:
W koncu wazne jest tez to w jakim związku masz zarejestrowaną hodowle. Jest bardzo wiele szczegolow, ktore warto znac decydując sie na show/ breeda. Wlasnie dlatego ja nie sprzedaja kociąt w Polsce od hodowli
Bez żartów nie sprzedajesz w Polsce kotów do hodowli bo nie chcesz za chwile miec na wystawach konkurencji. Na razie to rzadka, droga rasa, mioty w Polsce sa od kilku lat, mało jej na wystawach. Lepiej wcisnać klientowi kastrata który w przyszłości nie da potomstwa.
Znosiłam Wasze ataki bo miałam swój cel - dobro kotów. Trudno czytać tak kuriozalne wypowiedzi i milczeć. Jednak naprawdę mam ważniejsze sprawy na głowie niż śledzenie tej jakże uprzejmej i pełnej rzeczowych argumentów dyskusji..... :roll: Nikt już z paniami nie chce gadać, może lepiej spotkac się na kawie we własnym doborowym gronie niż zakładac forum?
Śro 7:57, 17 Wrz 2008 Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna » POWITANIE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin