Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
Ragdoll sam w domu

 
Odpowiedz do tematu    Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna » HODOWLA Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Ragdoll sam w domu
Autor Wiadomość
Elanej
Raczkujący



Dołączył: 09 Lis 2015
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Manchester

Post Ragdoll sam w domu
Witam,
Od pięciu tygodni do naszej rodziny dołączył piękny kocurek rasy Ragdoll -Dexter (obecnie ma 16 tygodni). Odkupiliśmy go od Pani która niespodziewanie dwa tygodnie po zabraniu kotka z hodowli dostała kontrakt z pracy na pół roku w innym kraju co niestety przekreślało zabranie Dexa ze sobą.
Dexter jest bardzo pogodnym kocurkiem, ogromny,puchaty, wdzięczny, przyjazny i towarzyski Heart już pierwszego dnia przyzwyczaił się do nas i mimo naszych ogromnych obaw nie było żadnych problemów z jego zadomowieniem.
Za dwa tygodnie wybieramy się całą rodziną do Polski na 4 dni, niestety drogą lotniczą co wyklucza zabranie Dextera z nami i tu pojawia się nasz dylemat!
są trzy możliwości jak w tym czasie zadbać o kotka:
1) hotel dla zwierząt (raczej wykluczam - boję się że jest za malutki i będzie to zbyt wielkie przeżycie dla niego)
2) moja przyjaciółka chętnie go przechowa ( tu mam obawy że będzie u niej czuł się nieswojo w nowym otoczeniu i nie daj boże pomyśli ze znowu jest zabierany do kolejnych właścicieli)
3) zostanie w domku sam, codziennie znajomy przyjdzie dać mu jedzenie chwilę się pobawić i wymienić kuwetę, istnieje możliwość że przyjdzie z synkiem i zostanie chwilę dłużej by kociaka dopieścić

Moje pytanie do was brzmi - jak wy sobie z takimi sytuacjami radzicie? Jak Ragdolle reagują na taką nieobecność właściciela? którą opcje byście wybrali dla swojego Kotka?
(bardzo bym nie chciała żeby Dexter poczuł się w jakikolwiek sposób odrzucony)

czekam na odpowiedzi, pozdrawiam
Ela
Pon 15:24, 09 Lis 2015 Zobacz profil autora
szyderca
Ambitny



Dołączył: 17 Paź 2013
Posty: 148
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa

Post
Tzn tak:

Gdy wyjeżdżamy na 1-2 dni to zostawiamy Delicję samą z włączonym karmnikiem + prosimy sąsiada/znajomych by wpadli do niej choć na 30 minut. Na krótkie wyjazdy nie ma sensu jej stresować i wywozić na dłużej.
W przypadku dłuższych wyjazdów to oddajemy rodzinie (babci lub rodzicom) - mamy wrażenie że opcja z odwiedzaniem samotnej Deli była by kiepska. Co innego gdybym miał dwa koty - wtedy myślę że opcja 2-3 dni + codzienne odwiedziny (przynajmniej 1 h) byłoby jeszcze do zniesienia. Dłuższe wyjazdy to jednak konieczność oddania zwierzaka pod opiekę. Szczególnie że twój kotek jest mały i potrzebuje zapewne dużo uwagi i zabawy. Starsze koty częściej oczekują jedynie pełnej miski, czystej kuwety i raz na jakiś czas "miźnięcia" - aczkolwiek wiadomo, zależy to od zwierzaka:).
Opcja z hotelem to ostateczność - jeszcze nam się nie zdarzyło z niego korzystać, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz:). To pewnie lepsze niż zostawianie kota zupełnie samego na dłuzszy czas.

Reasumując - myślę że oddanie koleżance na 4 dni będzie wyjściem najrozsądniejszym.
Pon 16:53, 09 Lis 2015 Zobacz profil autora
malotka
Ambitny



Dołączył: 17 Cze 2015
Posty: 211
Przeczytał: 19 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
Ja zostawiam koty w domu, klucze daję szwagrowi, który na te kilka dni się wprowadza Wesoly i sprawuje opiekę całodobową, dogląda, głaszcze i do tego karmi.

Myślę że odwiedziny chocby na godzinkę, będą lepsze niż zmiana otoczenia, które co jak co jest znacznie bardziej stresujące. To tylko 4 dni.
Pon 17:29, 09 Lis 2015 Zobacz profil autora
roene
Ekspert



Dołączył: 10 Lis 2012
Posty: 2217
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk

Post
Ja jestem zdania że lepiej oddać go na 4 dni koleżance.
Jak kiciuś aklimatyzował się w Waszym domu?
Kocięta opuszczające moją hodowle aklimatyzowały się błyskawicznie. Tęskniły za mamusią, ale nie bały się nowego mieszkania, były ciekawe i wesołe.
Ja swoje kicie jak tylko mogę zabieraz ze sobą a jak nie zawożę do przyjaciółki.
Ragdoll to socjalny kot, nie ważne miejsce, byle z ludźmi...
Wiadomo, najlepiej jakby to był ktoś kogo zna ale lepszy ktoś niż taki malec sam w czterech ścianach. Do nikogo w nocy się wtulić....

Ale to zależy od kota. Niektóre naprawdę bardzo przeżywają zmiany otoczenia. Zastanówcie się jaki jest wasz maluszek i serce podpowie Wam co będzie dla niego lepsze.



Zaniepokoiła mnie jedna rzecz jeszcze:
"Od pięciu tygodni do naszej rodziny dołączył piękny kocurek rasy Ragdoll -Dexter (obecnie ma 16 tygodni). Odkupiliśmy go od Pani która niespodziewanie dwa tygodnie po zabraniu kotka z hodowli"

Z waszego cytatu wynika że kotek opuścił hodowlę jak miał 9 tygodni - to zdecydowanie za wcześnie. Jeśli to zarejestrowany hodowca to nie można dopuścić by to się powtórzyło i by cierpiały kolejne maluszki. Dwa zmiany domów dla takiego malca to stanowczo za wiele. Nie mówię tu o Was - daliście mu dom gdy poprzedni właściciel go opuścił i chcecie dla niego jak najlepiej. Dlatego piszę - jeśli rzeczywiście w takim wieku trafił do poprzedniego właściciela a do was jak miał 11 tygodni (powinien opuścić mamę jak będzie miał 12-14 tygodni dopiero!) to prawdopodobnie nie ma niezbędnych programowo szczepień - musicie o to zadbać
"
Pon 22:27, 09 Lis 2015 Zobacz profil autora
Elanej
Raczkujący



Dołączył: 09 Lis 2015
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Manchester

Post
Hej, dzięki za odpowiedzi szczerze mówiąc w dalszym ciągu się waham co do decyzji. Mój partner naciska na pozostawienie Dexa w domu gdyż nie ufa mojej przyjaciółce. Muszę się głęboko nad tym zastanowić ale wygląda na to że w obudwoch przypadkach będzie to dla kotka niemały stres. Smutny
Jeśli chodzi o zbyt wczesne zabieranie kotka od rodziców to owszem wiem ze powinno to być o wiele później. Jednak badając angielski rynek i śledząc hodowle w tym kraju zauważyłam że wszędzie praktycznie niezależnie od rasy hodowcy oddają kociaki między 8 a 10 tygodniem. Niestety co do Dextera nie mieliśmy na to żadnego wpływu gdyż był on odkupiony od osoby prywatnej. Kotek w momencie gdy go zabraliśmy był w pełni zdrowy po wizytach u weterynarza z papierami szczepieniami i nic nie wskazuje żeby mu czegokolwiek i kiedykolwiek brakowało.
Koleżanka natomiast w podobnym czasie wzięła brytyjską kotkę w 8 tygodniu przed wszelkimi szczepieniami (wtedy nie była świadoma że tak to wyglądać nie powinno) gdy zabrała kicie na sprawdzenie okazało się że to piękny mały kocurek!!! W dodatku na uszkach miał jakieś robaki.
Reasumując wydaje mi się że angole niezbyt dbają o odpowiednią opiekę w swoich hodowlach.
Wto 1:17, 10 Lis 2015 Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna » HODOWLA Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin