Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
Jakie rośliny macie w domu?
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna » ZDROWIE Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Jakie rośliny macie w domu?
Autor Wiadomość
maja285
Początkujący



Dołączył: 20 Lip 2009
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post Jakie rośliny macie w domu?
Witajcie, kiedy zamieszkała z nami oniro pozbyłam się całej zieleniny z parapetów, nie chcąc ryzykować zatrucia.....teraz trochę mi się tęskni za czymś zielonym, ale mam problem, listę trujących znalazłam, ok, bezpiecznych też, tyle,że czytam w necie sprzeczne informacje np na temat storczyka czy paproci?
Mozecie mi podać konkretne zielsko oprócz kociej trawy Ya winkles które bedzie bezpieczne dla naszej kotki?
Nie 21:45, 10 Paź 2010 Zobacz profil autora
oktawia
Ekspert



Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 3244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: NL

Post
zadnych
Nie 21:46, 10 Paź 2010 Zobacz profil autora
Blue Flower
Wyjadacz



Dołączył: 21 Gru 2009
Posty: 1819
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
kocia trawa którą kot wcale się nie interesuje za szybko usycha, u mnie na parapecie stoją kaktusy , jest tez spathyfilium ( skrzydłokwiat) którym Salma interesuje sie tylko wtedy kiedy ma jakis zeschnięty liść , chyba bardziej nęci ją szelest takiego suszka niż sam "kwiatek", jest też yucca i dracena które tez zostawiła w spokoju. Natomiast ma fioła na pkt-cie ciętych kwiatów w wazonie i tu muszę bardzo pilnować Guy with axe
Pon 5:20, 11 Paź 2010 Zobacz profil autora
Catyfun
Legendarny Kociarz



Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 5203
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Post
Polecam papirusy, ale nie licz, że będą piękne, bo "maszynka" się do nich dobierze Wesoly
Pon 5:52, 11 Paź 2010 Zobacz profil autora
Bazylia
Legendarny Kociarz



Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 7319
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Szczecin

Post
Ja mam podwieszone na ścianie takiego fikusowatego z grubymi mięsistymi liśmi , ale liście mu nie opadają żadne . Trzymaja się dzielnie.
Na ścianie mam tez kaktuska, a w wazonie zawsze same róze.
Kiedy dostaje jakiś bukiet i jest tam podejrzany kwiat to wywalam go z bukietu i wędruje do przedsionka,. U mnie wszyscy już wiedzą, że jak ktoś chce przynieść jakieś kwiaty to muszą być bezpieczne dla futrzaków.
Najgorsze jest to, że czasem któreś z dzieci zostawi pomidora na szafce.... wszystkie zielone części ogonkowe obrywam ale i tak pomidor zazwyczaj jest zeżarty przez Filemona Guy with axe Pomidory mamy swoje wiec żadnej chemii ale od później jesieni do następnych pomidorów ogródkowych trzeba strasznie uważać, żeby wszystko było pochowane. Poza tym Filemon wyjada maliny, porzeczki, truskawki... taki owocowy kot. Nic mu po tym nie jest , ale złodziej z niego straszny. O kanapkach, które sobie ktoś naszykuje i wyjdzie na moment z kuchni to już nawet nie mówię, trzeba ścigać cztery gałgany Guy with axe . Tak, ... od kwiatów do złodziejskich kotów mi wyszło.
Pon 12:03, 11 Paź 2010 Zobacz profil autora
Hari
Wyjadacz



Dołączył: 19 Sie 2006
Posty: 1568
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk

Post
U mnie stoją storczyki . Koty ich nie ruszają Mruga
Pon 12:49, 11 Paź 2010 Zobacz profil autora
Joanna N.
Ambitny



Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 202
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bruksela

Post
u mnie w salonie stoja orchidee,a u cory kaktusy,myslicie ze je polknie kocisko jak bedzie w nami?czy w takim razie mam zaopatrzyc sie w kocia trawke ,interesuja sie tym Wasze koty?
Czw 19:11, 24 Lut 2011 Zobacz profil autora
kamisia
Legendarny Kociarz



Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 6969
Przeczytał: 111 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk

Post
Tak jak pisze Blue Flower trawa szybko usycha .Ja mam papirusy stoją sobie na parapecie , koty kiedy mają ochotę na zieleninkę , idą i skubią .Chyba pojęły , że to towar niereglamentowany ,nie trzeba go pożreć naraz .Papirusy za tak łagodne traktowanie odpłacają się nowymi zielonymi koronami
Czw 19:56, 24 Lut 2011 Zobacz profil autora
Lindusia
Ekspert



Dołączył: 12 Sty 2010
Posty: 2899
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: łódź

Post
U mnie też stoją storczyki.

Na parapecie stoi fikus i zamiokulkas ale Bajt się nimi kompletnie nie interesuje.

Za to na imieniny dostałam tulipany i Bajt je poobgryzał równiusieńko -poleciały do kosza bo bałam się, żeby się nie zatruł !
Pią 8:24, 25 Lut 2011 Zobacz profil autora
ANA
Doświadczony



Dołączył: 21 Kwi 2011
Posty: 1131
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

Post
U mnie w domu z początku było sporo różnych kwiatów. Ponieważ nie mam do nich ręki - wszystkie uschły Wesoly Obecnie nadal mam sporo kwiatków, ale nie różnych Wesoly Mam jednego niewymagającego chwasta Wesoly (Nie wiem jak się nazywa, ale chyba wszyscy go w domach mają). Nawet jak o nim zapomnę i nie dam mu pić przez dwa tygodnie to nic mu nie jest. Pięknie rośnie. Tylko go rozsadzam Wesoly hihi W smaku też musi być dobry, bo Hunter go podgryza.
Śro 19:02, 27 Kwi 2011 Zobacz profil autora
NayaKanga
Początkujący



Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

Post
Ja mam całą kolekcję Fiołków Afrykańskich, Kalanhoe, Zamioculcasa, Roicissusy i storczyki. Miałam bonsai, Ligustra, ale ten jeden z jakiegoś powodu został obgryziony, po czym padł (ale dopiero po tym, jak kot przestał się nim interesować, więc to była moja wina ewidentnie). Od początku oduczałam kota zainteresowania roślinami rozmaitymi sposobami a teraz dodatkowo nie ma miejsca na kota na parapecie i nawet tam nie zagląda. Jeden ze storczyków stoi z kolei na parapecie tuż obok miski kociej i kot go nie rusza.
Ja ogólnie daleka jestem od panikowania z roślinami. 90% moich roślin, to rzekomo trujące dla kota, ale nawet zjedzenie Ligustra moja kicia mco zniosła bez najmniejszego problemu.
Wiem, że są rośliny absolutnie śmiertelne, nawet w "małej dawce" i taką jest np. Adenium ale tego typu roślin trzymać nie chcę.
Fiołki Afrykańskie to moja największa miłość, a za nimi storczyki. Rzekomo to rośliny szkodliwe dla kotów, ale nie przesadzałabym. Cała masa ludzi ma te rośliny i koty i żyją w symbiozie . Dlatego daleka bym była od paniki i na pewno nie pozbyłabym się roślin pro forma, bo się kot pojawił w domu.

Dodam, że kot się wychowywał ze wszystkimi możliwymi roślinami, obgryzał je na pewno (kiedy dorastała, kicia mieszkała jeszcze z moimi teściami, którzy całkowicie się nie przejmowali faktem, z jakimi roślinami kot mieszka)
A teraz nie wiem, dobra dieta? kot od bardzo dawna już nie tyka roślin, co najwyżej się o nie czasem otrze. Ya winkles


Ostatnio zmieniony przez NayaKanga dnia Pią 9:54, 29 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Pią 9:53, 29 Kwi 2011 Zobacz profil autora
ANA
Doświadczony



Dołączył: 21 Kwi 2011
Posty: 1131
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Częstochowa

Post
Kot chyba doskonale wie ktorą roślinę można podgryść Wesoly Jeśli mu jakaś zaszkodzi to już wiecej jej nie ruszy - to oczywiste. Wesoly
Pią 10:48, 29 Kwi 2011 Zobacz profil autora
ula
Pasjonat



Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 935
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Niestępowo o/Gdańska

Post
ANA napisał:
U mnie w domu z początku było sporo różnych kwiatów. Ponieważ nie mam do nich ręki - wszystkie uschły Wesoly Obecnie nadal mam sporo kwiatków, ale nie różnych Wesoly Mam jednego niewymagającego chwasta Wesoly (Nie wiem jak się nazywa, ale chyba wszyscy go w domach mają). Nawet jak o nim zapomnę i nie dam mu pić przez dwa tygodnie to nic mu nie jest. Pięknie rośnie. Tylko go rozsadzam Wesoly hihi W smaku też musi być dobry, bo Hunter go podgryza.


Czy to nie jest przypadkiem skrzydłokwiat ? Jeżeli tak to jest to jeden z najbardziej trujących kwiatów !
Pią 12:23, 29 Kwi 2011 Zobacz profil autora
ula
Pasjonat



Dołączył: 07 Sty 2007
Posty: 935
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Niestępowo o/Gdańska

Post
ANA napisał:
Kot chyba doskonale wie ktorą roślinę można podgryść Wesoly Jeśli mu jakaś zaszkodzi to już wiecej jej nie ruszy - to oczywiste. Wesoly


Nie zgodzę się z tą teorią , ponieważ po tym jak kot zje trującą roślinę może być za pózno na jego orientację , że ta jest dla niego niejadalna Mruga
Pią 12:25, 29 Kwi 2011 Zobacz profil autora
NayaKanga
Początkujący



Dołączył: 01 Mar 2011
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

Post
Problem tylko w tym, że lista "kwiatów zakazanych" jest trochę przesadzona. Druga sprawa myślę, to fakt, że trzeba indywidualnie podejść do każdego kota. Są takie, które całe życie przeżyją w domu z diffenbachiami i nic się nie stanie. Być może dlatego, że niektóre rośliny kot musiałby zjeść w całości, żeby naprawdę sobie zaszkodzić, a często pewnie kończy się na podgryzaniu koniuszków liści np.
Niektórych roślin, kot musiałby zjeść poletko, żeby faktycznie się zatruć. Trzeba znać rośliny, które są naprawdę zabójcze, już po zjedzeniu kęsa - ja myślę, że tak właśnie będzie z Adenium np. (ona jest śmiertelna także dla ludzi).
Nie widzę powodu do trzymania w domu i skrzydłokwiatu, jeśli kot się nim nie interesuje. U mnie w tej chwili, chyba najbardziej problematyczne jest Kalanchoe, a kicia się nim kompletnie nie interesuje i nawet nie wchodzi na parapet. Zdecydowanie preferuje podgryzanie roślinek typu Nolina, z "czupryną" trawkowatą, dlatego nawet nie próbujemy hodować tego typu roślin.

Ja jestem ciekawa jak jest z Hojami...a zastanawiam się ze względu na psy, bo to one mi się najadły kiedyś opadłych kwiatów (zapach miodu je zwabił podejrzewam) i skończyło się na wymiotach, a psom nic poza tym nie było. Planuję teraz Hoję (kot nawet nie spogląda na półkę, gdzie miałaby stać) ale obawiam się o te opadłe kwiaty...zwłaszcza że miodem pachną np.

Znalazłam właśnie coś takiego: http://www.minitaly.com/floppy/txt/Plants_and_Cats.htm
Już mi się zdarzyło przeczytać, że Hoja rzekomo cała trująca, a tu piszą: "Hoja (carnosa) - Safe plants: no known records of toxicity. Even if the -otherwise healthy- cat vomits, don't worry!". Znam całą masę kotów podgryzających liście i kwiaty które żyją w dobrym zdrowiu, więc nie wiem czy jest naprawdę taki powód do strachu


Ostatnio zmieniony przez NayaKanga dnia Pon 8:44, 02 Maj 2011, w całości zmieniany 3 razy
Pon 8:25, 02 Maj 2011 Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna » ZDROWIE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin