Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
Choroba czy trudne dokocenie?

 
Odpowiedz do tematu    Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna » RAGDOLL - opieka i wychowanie Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Choroba czy trudne dokocenie?
Autor Wiadomość
wiolak78
Raczkujący



Dołączył: 30 Gru 2014
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post Choroba czy trudne dokocenie?
Dziewczyny pomóżcie proszę!!!! Nie wiem już co mam robić... Mam 10 miesięczną kotkę brytyjską , kotkę bardzo ułożoną, grzeczną, mądrą i właściwie same ochy i achy mogłabym tu wypisywać za wyjątkiem jednego, jest niezwykle ostrożna, zachowawcza i przychodziła na mizianki tylko i wyłącznie wtedy kiedy sama ma na to ochotę. Najbardziej przepada za moim 10 -letni synem, widać że się świetnie dogadują. Kotka przychodzi kiedy się ją zawoła, reaguje na imię (Rita), czeka na nas pod dzrzwiami kiedy wracamy z pracy (a właściwie czekała). No właśnie... Postanowiliśmy kupić drugiego kotka , mamy 12 tygodniową ragdolkę, dokłądnie od tygodnia... Malutka jest bardzo odważna, bardzo miziasta, kontaktowa, chodzi za nami krok w krok. Dokocenie na początku przebiegało bardzo spokojnie. Malutka przez 3 dni była w osobnym pokoju u córki, tam miała kuwetę, jedzonko itp. dla starszej została pozostała część mieszkania. Po 3 dniach postanowilismy zainicjowac spotkanie. Mala (Luna) była w transporterku, Rita ją obwąchała. Otworzyliśmy transporter, młoda zachowywała sie tak jakby od zawsze z nami mieszkała. Pewnie wyszła z transportera obeszła całe mieszkanie, obwąchała, zaczęła się bawic. Rita struchlała. Bacznie ją obserwowała, wskoczyła mi na kolana, bała się jej, cóż to za cudo mi przywieźli, zdawało się że tak myśli.. Po czym wyruszyła na spacer za małą, obwąchiwała ją jak tylko mała stała do niej tyłem, jak tylko się mała odwróciła zaczęła na nią syczeć i nerwowo miauczeć. i tak przez dłuższy czas. Cały poprezedni tydzień na czas kiedy bylismy w pracy były odizolowane, jak tylko wracaliśy do domu, kotki się widziały, wydawwało się że jest ok, wiadomo nie było między nimi miłosci, spory dystans, chociaż malutką miala ochotę się z Ritą od razu zaprzyjaźnic. Rita jak tylko Luna dojdzie do niej zbyt blisko, prycha na nią, lecz nie atakuje. Raz tylko była akcja która mnie bardzo zaniepokoiła, jak Luna spała sobie na kanapie a Rita, oddała bardzo daleki skok z drapaka wprost na śpiącą małą. Na szczęscie nie zrobiiła jej krzywdy. Od piątku jednak Rita zmieniła się nie do poznania.cały dzień spędziła na drapaku, zeszła tylko na jedzenie ido kuwety, nie chciała się bawić, leżała osowiała, baaardzo smutna, przy próbie wzięcia jej na ręce miauczała złowrogo. Na rękach była niespokojna i znów uciekała na drapak. Nie czekała na nas pod drzwiami jak wrócilismy z pracy. Wczoraj było jeszcze gorzej schowała się do transportera i tam spędziła cały dzien i noc, jest apatyczna, nic, kompletnie nic ją nie interesuje. Dziś też od rana tylko leży i przysypia. Zauważyłam że nawet na drapak nie ma ochoty wskoczyć. Martwię się bardzo o nią. jest bardzo smutna, od 3 dni nie widziałam aby biegała, żadnej zabawy, kompletnie nic.
Nie wiem czy u Rity są to objawy jakiejś choroby czy depresja...
Zuważyłam też że Rita często mlaska....
Proszę o poradę....
Nie 17:38, 22 Lut 2015 Zobacz profil autora
Felicita
Ekspert



Dołączył: 08 Cze 2014
Posty: 4351
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec

Post
A czy Rita je normalnie, czy straciła także apetyt? Może to być oczywiście reakcja na stres, tj. nowego kotka, ale ja bym mimo wszystko skontaktowała się z weterynarzem i zrobiła Ricie badania. Myślę, że nie ma co lekceważyć sprawy.
Jeśli by się okazało, że to nie jest kwestia choroby, lecz stresu, to trzeba będzie wtedy wdrożyć wszystkie środki w celu złagodzenia objawów. Na początek polecam Feliway do kontaktu.
Nie wiem, czy u Twojej kotki jest tak samo - moja Triss mlaszcze gdy się boi albo jest zaniepokojona. Nie wiem, czy mlaskanie może zwiastować także jakieś dolegliwości somatyczne.

Daj znać jak się sprawy mają. I oczywiście zachęcam, byś nam się przedstawiła w dziale Powitanie, o koteczki w dziale Przedstaw nam swojego RAGdollka Wesoly)
Nie 18:07, 22 Lut 2015 Zobacz profil autora
Emi
Ekspert



Dołączył: 11 Sty 2015
Posty: 2662
Przeczytał: 38 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

Post
Myślę, że Rita jeszcze nie może się pogodzic z tym że są inne koty, dotychczas myślała że jest jedyna. Może postarajcie się poświęcac jej więcej uwagi. Niech nie myśli, że faworyzujecie malutką. Bawcie się z Ritą i ją rozpieszczajcie. Róbcie wszystko żeby nie miała złych skojarzeń z nowym domownikiem. Kotki powinny same stopniowo ułożyc relacje między sobą.
Nie 18:11, 22 Lut 2015 Zobacz profil autora
wiolak78
Raczkujący



Dołączył: 30 Gru 2014
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
Rita apatyt ma bardzo dobry, je bardzo ładnie, właściwie bez zmian, zjada wszystko co ma w miseczce, ładnie pije. Tego mlaskania wcześniej u niej nie zuważyłam, może o prostu nie zwróciłam uwagi a teraz jestem bardziej wyczulona. Oczywiści fotki wstawię Ya winkles
Nie 18:15, 22 Lut 2015 Zobacz profil autora
Jola123
Legendarny Kociarz



Dołączył: 05 Lip 2011
Posty: 5896
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ełk

Post
Tak jak radzi Felicita, zdecydowanie poszłabym do weterynarza. Możliwe, że to stres, ale jak mi kiedyś wetka powiedziała, kot ze stresu może się rozchorować. Mam nadzieję, że nic jej nie jest, ale ja wolałabym sprawdzić. Trzymam kciuki naturalnie za koteczki ich ich przyjaźń
Nie 19:07, 22 Lut 2015 Zobacz profil autora
Emi
Ekspert



Dołączył: 11 Sty 2015
Posty: 2662
Przeczytał: 38 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

Post
Powiem Ci, że często jest tak, że jak człowiek się wyczuli to nagle zaczyna zauważac rzeczy, które wcześniej też były.
Nie 19:08, 22 Lut 2015 Zobacz profil autora
mruczek
Pasjonat



Dołączył: 23 Sty 2014
Posty: 777
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
powiem tak Smutnyi nie po to zeby Cię straszyc broń Boże)jak wzięłam Glucię i już mogła być z kotami w pokoju - czyli po ok 4 tygodniach(wczesniej chorowała więc byla odizolowana-po cześci zeby nie zaraziła ragdolli -nie bylo wiadomo czy nie jest nosicielem jakichs groźnych rzeczy - była oseskiem)Rahez zmienił się nie do poznania- bardzo odreagował stresem dokocenie - praktycznie chodził po przysłowiowych ścianach ....osowiałość i stres spowodowały że sprawdziłam mu parametry biochemiczne i okazało się ze ma niewydolnośc nerek (4 latek )...nigdy nie dowiem się -czy to miało zwiazek ze stresem czy nie, czy nerki były pierwsze czy powodem było dokocenie-więc na wszelki wypadek trzemaj rękę na pulsie .Nie mówię tu o kilkudniowym okresie innego zachowania(za wyjątkiem niejedzenia bo to groźne oczywiscie )ale o okresie liczonym w tygodniach ....a w związku ze stresem przydałby się feliway i jakiś suplement typu zylkene, kalm cat plus .
Nie 22:42, 22 Lut 2015 Zobacz profil autora
kociamama
Legendarny Kociarz



Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 14283
Przeczytał: 38 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bydgoszcz

Post


Czy Rita jest wysterylizowana? Pytam, żeby wykluczyć ewentualność ropomacicza, skoro mówisz, że branie na ręce wywołuje protest ( może ją coś boli)

Tak dla świętego spokoju może złap próbkę moczu i weź kicię do weta. niech zrobi jej podstawowe badania. Może to nic złego, ale lepiej sprawdzić.

Tak, żeby Ritę uspokoić spróbuj jednak kotki rozdzielić na "stałe" na tydzień na przykład. Może to Ricie pomoże się wyciszyć.
Nawet jeśli coś by jej było, to zapewnienie spokoju na pewno wspomoże leczenie, bo chory kot odruchowo unika innych.

Trzymam kciuki, żeby to był tylko efekt psychiczny stresu, a nie coś więcej.
Nie 23:46, 22 Lut 2015 Zobacz profil autora
wiolak78
Raczkujący



Dołączył: 30 Gru 2014
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
W końcu depresja opuściła moją Ritę !!!!. wróciła moja stara Rita, jak ja się cieszę.
Śro 18:15, 25 Lut 2015 Zobacz profil autora
roene
Ekspert



Dołączył: 10 Lis 2012
Posty: 2207
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk

Post
To cudowna wiadomość!!!
Śro 18:35, 25 Lut 2015 Zobacz profil autora
Lorraine
Raczkujący



Dołączył: 20 Paź 2014
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

Post
Moja kotka Wenecja przez dwa miesiące miała depresję gdy wzięłam drugiego kota Szafirka, była osowiała i ostro na mnie obrażona. Stopniowo też wszystko wróciło do normy.
Śro 19:47, 25 Lut 2015 Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna » RAGDOLL - opieka i wychowanie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin