Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
Witam
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna » POWITANIE Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
Witam
Autor Wiadomość
Joanna Gac
Raczkujący



Dołączył: 04 Gru 2017
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post Witam
Witam serdecznie miłośników Ragdolli!
Jestem psiarą, która zaczyna kochać Ragdolle. Jeszcze nie mam swojego, narazie uczę się "myśleć po kociemu" i rozumieć różnice między psem a kotem. Początkowo myślałam, że różnicą jest tylko taka, że kota nie trzeba wyprowadzać na spacer (ale można - jeżeli się chce). A tymczasem ... jest zupełnie inaczej, a może na opak, a może jeszcze bardziej? Uczę się, że KOTY to KOTY i mam nadzieję, że pomożecie mi na tym forum to zrozumieć (cokolwiek to znaczy). Narazie jestem zakochana w ich błękitnych ślepiach i zbieram argumenty do dyskusji z mężem, który bardzo trzeźwo (znaczy się: sceptycznie) podchodzi do tematu kota.
Pon 18:38, 04 Gru 2017 Zobacz profil autora
naranja
Doświadczony



Dołączył: 26 Lis 2013
Posty: 1162
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

Post
Witamy
Pon 22:25, 04 Gru 2017 Zobacz profil autora
BabaJaga
Ekspert



Dołączył: 18 Sty 2014
Posty: 3809
Przeczytał: 25 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Gdańska

Post
Witam i pozdrawiam serdecznie.
Wto 19:44, 05 Gru 2017 Zobacz profil autora
Boszka
Ekspert



Dołączył: 27 Sty 2014
Posty: 2212
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
Witam Cię serdecznie. Nie ustawaj w przekonywaniu Męża do kotka. Większość z nich podchodziła do tematu kociego sceptycznie a nawet z dużą niechęcią, a teraz koty są ich ukochanymi pupilami.
Wto 22:53, 05 Gru 2017 Zobacz profil autora
kociamama
Legendarny Kociarz



Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 14631
Przeczytał: 31 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bydgoszcz

Post


Witam serdecznie i bardzo Ci kibicuję w kociej sprawie.

Też byłam zawsze i nadal jestem psiarzem, ale pokochałam koty i wierz mi - można je doskonale zrozumieć, jeśli się tego bardzo chce.
Śro 0:55, 06 Gru 2017 Zobacz profil autora
anna-n
Początkujący



Dołączył: 23 Cze 2017
Posty: 66
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
Mocno trzymamy za Ciebie kciuki Ok! Ok! Ok!

Śro 8:10, 06 Gru 2017 Zobacz profil autora
Joanna Gac
Raczkujący



Dołączył: 04 Gru 2017
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
Dzięki wielkie, dodajecie mi otuchy! Wiecie, o co najbardziej chodzi mojemu mężowi? Nie przepada za włosami fruwającymi wszędzie (fakt, przy psie było duuuużo więcej sprzątania niż obecnie, a teraz były u nas przez dwa dni koty naszego syna - i znów włosie na podłodze, meblach ubraniu...), ale przy psie widział duży plus w postaci konieczności wychodzenia na spacery - pies zmuszał do ruchu i aktywności. A koty - jak się niestety dowiaduję - do spacerów się nie nadają. Nie mam tu na myśli spaceru w granicach godziny. Chodzi raczej o niedzielne wypady za miasto - na cały dzień, o weekendy spędzane na włóczędze, gdy śpimy w samochodzie i od rana polujemy z aparatami na ciekawe kadry. Z informacji uzyskanych dotychczas wynika, że kot owszem, wyjdzie na ogródek, na trochę do lasu / parku, ale na więcej nie można liczyć. Czy ktoś z was również miał / ma takie problemy? Rolling eyes


Ostatnio zmieniony przez Joanna Gac dnia Śro 10:36, 06 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Śro 10:15, 06 Gru 2017 Zobacz profil autora
MarTiTa
Pasjonat



Dołączył: 08 Sty 2015
Posty: 518
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bielawa

Post
Witamy
Śro 18:37, 06 Gru 2017 Zobacz profil autora
resa
Raczkujący



Dołączył: 22 Lis 2017
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bielsko-Biała

Post
Witam coraz więcej otuchy we mnie, że nie tylko ja jestem w stadium przekonywania męża , co się odwlecze to nie uciecze, tylko że ja mam dzieci w wieku szkolno-przedszkolnym, które są po mojej stronie, córeczka chodzi w koło męża i powtarza narysuj mi kotka, ja ce kotka, ja ce kotka... i w końcu czara się przeleje Snakeman
Co do ragdollowych spacerów się nie wypowiem, ale oglądałam kiedyś dokument na BBC o wędrówkach kotów domowych (miały jakieś obroże z nadajnikami) z tego co pamiętam niektóre potrafiły dziennie sprawdzać "swoje terytorium" o powierzchni ok 3 hektarów.
Pią 11:03, 08 Gru 2017 Zobacz profil autora
em_cz
Raczkujący



Dołączył: 20 Gru 2017
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

Post
Dzień dobry,
również jestem nowym użytkownikiem forum. Zawsze w moim domu był pies. Nie lubiłam kotów, nie wyobrażałam sobie jak można nawiązać relację z kotem. Tymczasem 6 lat temu zakochałam się w syberyjskim kocurze koleżanki i po miesiącu sama zostałam opiekunem kotki rasy ragdoll. Wychowywałam ją myśląc o niej jak o psie. Uczyłam się dopiero kocich zachowań. Zaczęliśmy wychodzić na smyczy na spacer. Nie było mowy o łażeniu po stole czy blacie. I tak oto mam swoją kocicę - Pysię najbardziej psią jak się da;) Po dwóch latach dołączył do nas kocur ragdoll - Horton. Chłopak jest zupełnie inny, nie wiem czy to kwestia wychowania czy po prostu charakteru. Jego na spacer się nie wyciągnie. Jest nieufny wobec obcych miejsc, czy ludzi. Potrafi usnąć na stole obok talerza z ciastkami i nic na to nie mogę poradzićMruga Myślę, że ten mały łobuz pokazał mi dopiero co to znaczy być kocią mamąWesoly Weekendy spędzamy poza miastem na działce. Kocica jest zachwycona, jakby dopiero tam była sobą, natomiast kot chodzi za mną krok w krok, nieufny i ostrożny. Także to kwestia charakteru czy Wasze futro polubi zmiany otoczenia. Moje dwa ragdolle, które są rodzeństwem są skrajnie różne, dla jednego dom to forteca a dla drugiego wyłącznie kuweta:)


Ostatnio zmieniony przez em_cz dnia Śro 13:57, 20 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
Śro 13:46, 20 Gru 2017 Zobacz profil autora
BabaJaga
Ekspert



Dołączył: 18 Sty 2014
Posty: 3809
Przeczytał: 25 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Gdańska

Post
Witaj em_cz na forum i rozgość się.
Szkoda, ze nie założyłaś własnego wątku powitalnego. Więcej osób wiedziałoby wówczas, że przybył ktoś nowy. Jeśli mieszkasz z ragdollami, pochodzącymi z legalnie działającej hodowli, zapraszamy do ich przedstawienia w dziale "Przedstaw nam swojego ragdollka". Jeśli natomiast kotki wywodzą się z innego źródła, pokaż je nam w odpowiednim dziale dla innych kotów. Nie zapomnij o fotkach slodziaków.
Śro 16:15, 20 Gru 2017 Zobacz profil autora
Joanna Gac
Raczkujący



Dołączył: 04 Gru 2017
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
Dzięki za podtrzymywanie mnie na duchu i budujące wiadomości spacerowe. Ślubny powoli mięknie i prawie-że-prawie mamy podjętą decyzję. Na razie jest korespondencja z hodowcą, pytania, wątpliwości . Ale mam jeszcze jedną sprawę, o której nie potrafię się doczytać na forum (może za mało czytam i szukam - ale mam nadzieję, że pomożecie: odpowiecie albo odeślecie do odpowiedniego posta). Hodowla, która mnie interesuje, sprzedaje kociaki przed kastracją (tzn. - mają skończone 3 m-ce, ale nie są kastrowane). Tak zaleca lekarz opiekujący się tą hodowlą - aby zabieg był przeprowadzony w wieku późniejszym. Ja generalnie wolałabym, żeby kociak był po kastracji, aby uniknąć stresu (kociaka) i całego zamieszania i problemów związanych z pilnowaniem kociaka po zabiegu. Ale mój ostatni pies był kastratem, a kiedy zaczął poważnie chorować ( w wieku 6 lat), okazało się, że m.in. miał niedoczynnośc tarczycy i możliwe, że gdyby nie był kastrowany to ten przynajmniej problem by się nie ujawnił. Czy zatem lepiej rzeczywiście wykastrować kocurka w wieku późniejszym, czy też lepiej poszukać hodowli, która sprzeda malucha już po kastracji?
Śro 15:20, 03 Sty 2018 Zobacz profil autora
kociamama
Legendarny Kociarz



Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 14631
Przeczytał: 31 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bydgoszcz

Post


Kastracja tak, czy inaczej jest konieczna, przy kocie niehodowlanym.
Są różne opinie, ale ja też uważam, że wzięcie do domu kociaczka już po kastracji jest dla nowego opiekuna najwygodniejsze i niestresujące.
Szczególnie w przypadku koteczki, to już jest większy zabieg, więc ryzyko zawsze jakieś istnieje.
Porozmawiaj może z hodowcą i zasugeruj, że zależałoby Ci na odbiorze kotka już po zabiegu.
Dobrych decyzji życzę
Pią 17:33, 05 Sty 2018 Zobacz profil autora
Joanna Gac
Raczkujący



Dołączył: 04 Gru 2017
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Post
No właśnie, jestem na kompletnym rozdrożu - mam na oku dwa kociaki: oba słodkie, choć każdy w innym typie. Jeden droższy, drugi tańszy, jeden błiżej, drugi dalej od nas, jeden przed kastracją, drugi po niej. Jutro siadamy ze ślubnym do BARDZO POWAŻNEJ ROZMOWY i mam nadzieję, że zapadnie decyzja. Też wolałabym kociaka po kastracji, ale różnica w cenie jest spora, a przecież nie tylko kota trzeba kupić! Rolling eyes
Pią 18:19, 05 Sty 2018 Zobacz profil autora
kociamama
Legendarny Kociarz



Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 14631
Przeczytał: 31 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bydgoszcz

Post


Jeśli różnica w cenie jest tak znaczna, jak mówisz, to upewnij się, czy aby na pewno "tańsza" hodowla jest legalna.
Niestety wielokrotnie pseudohodowcy biorą ludzi na cenę i argument, że rodowód to tylko zbędny papier.
Nikogo nie oskarżam, ale uważaj proszę.
Pią 23:46, 05 Sty 2018 Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna » POWITANIE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do: 
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin