Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyGalerieZaloguj
nie taki BARF straszny
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Odpowiedz do tematu    Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna » RAGDOLL - opieka i wychowanie / Jak prawidłowo karmić kota Zobacz poprzedni temat
Zobacz następny temat
nie taki BARF straszny
Autor Wiadomość
Ines
Ekspert



Dołączył: 04 Paź 2012
Posty: 4689
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

Post nie taki BARF straszny
Wiele osób wzbrania się przed przejściem na BARF w obawie przed tym, że nie mają wszystkich niezbędnych do BARFowania sprzętów i składników diety. Mam nadzieję, że ten wpis oswoi trochę BARFa i osoby te uwierzą, że wcale nie tak trudno jest zacząć – a jak już się zacznie, to reszta idzie już jak z górki.

A zatem, czego potrzebujemy?

Mięso

To oczywiste, że podstawą BARFa jest mięso i od tego przygotowując się do nowej diety powinniśmy zacząć. Zanim jeszcze zgromadzimy resztę składników, możemy zacząć podawać kotu różne rodzaje surowego mięsa, by przyzwyczaić go do ich smaku.

Wielu z nas na początku zaczyna od dostępnego na co dzień mięsa sklepowego, i nie ma w tym niczego dziwnego ani niewłaściwego – wszak od czegoś zacząć trzeba. Pamiętać należy, by kupować mięso z ludzkiego punktu widzenia… brzydkie. Chodzi o mięso ze skórą, poprzerastane tłuszczem, ścięgnami. Szerokim łukiem omijamy eleganckie, chudziutkie polędwiczki wołowe czy piersi z kurczaka.

Kupując, nie bójmy się pytać. Powiedzmy sobie szczerze – jakie jest prawdopodobieństwo, że trafimy za ladą człowieka, który nienawidzi zwierząt? Prawda jest taka, że większość ludzi darzy sympatią zwierzaki i chętnie pomoże nam w zaopatrzeniu się w interesujące nas mięsne elementy dla naszych mruczków. Niejednokrotnie, choć w chłodziarce stoiska mięsnego nie uraczymy niczego, co nadawałoby się do BARFa, to gdy zapytamy okaże się, że jak najbardziej istnieje możliwość zamówienia interesujących nas elementów tuszy i podrobów.

Gdy już nabędziemy wprawy w kupowaniu i pytaniu, warto rozszerzyć zakres poszukiwań do mniejszych, mięsnych sklepików i mięsnych stoisk na targach. Szczególnie powinny interesować nas miejsca, gdzie na miejscu rozbierane są całe tusze – tam najprawdopodobniej uda nam się zaopatrzyć w apetyczne (z punktu widzenia kota) i atrakcyjne (względem naszej kieszeni) ścinki.

Jak już pewnie każdy zdążył się zorientować – w BARFie należy przyjąć koniec języka za przewodnika. Nawet jeśli na początku łapiemy się za głowę, nie mając pojęcia, gdzie szukać mięsa, szybko przekonamy się, że gdy odważymy się zapytać o mięso w kilku miejscach, zanim się obejrzymy, będziemy budować szybko rozrastającą się siatkę potencjalnych źródeł zdrowych, ciekawych mięs. W dalszej kolejności, gdy już poczujemy się pewnie w naszej mięsnej edukacji, nie bójmy się dzwonić do ubojni, skupów dziczyzny, prywatnych gospodarzy, wyszukiwać potencjalnych źródeł zaopatrzenia na portalach ogłoszeniowych, zaglądać w sieci w miejsca skupiające BARFerów z naszej okolicy, czy nawet zagadywać znajomych – to zaskakujące, jak wiele może zdziałać słowo rzucone w odpowiednim momencie.

Suplementy

Podczas gdy nasza siatka mięsnych kontaktów rośnie, a nasz kot stopniowo przyzwyczaja się do smaku nowego jedzenia, możemy zacząć gromadzić suplementy. Chodzi tutaj o naturalne preparaty, które pomogą nam przeobrazić zakupione przez nas produkty mięsne w mysz – to znaczy sprawią, że posiłek pod względem wartości odżywczych będzie jak najbardziej do składu takiej myszy zbliżony.

Absolutnym must-have jest w BARFie tauryna, która jest kotu do życia niezbędnie potrzebna i której niczym nie da się zastąpić. Ona jako pierwsza powinna trafić do naszego zestawu suplementów.

W dalszej kolejności powinniśmy rozejrzeć się za suplementem wapnia. Najłatwiej dostępnym jego źródłem są skorupki jaj. Skorupki surowych jaj należy umyć, obrać z błonek i pozostawić do wyschnięcia, a następnie zmielić w maszynce do mielenia kawy lub utrzeć w moździerzu. Jeśli nie mamy zapału do takich robótek lub niezbędnych do tego narzędzi, możemy oczywiście kupić w sklepie internetowym już gotową mączkę ze skorupek, lub rozejrzeć się za innymi suplementami wapnia, np wapnem z alg lub cytrynianem wapnia.

Niemniej ważna jest suplementacja sodu i chloru. W tym pomoże nam sól. Warto jednak postarać się, by nie była to chemicznie jodowana sól kuchenna, należy rozejrzeć się raczej za solą himalajską, solą kamienną lub solą morską. Zwróćmy jednak uwagę, by w żadnym wypadku nie była to sól jodowana.

Kolejną ważną kwestią jest suplementacja witamin z grupy B – mieszankę o witaminy te możemy uzupełnić w prosty sposób, zaopatrując się w drożdże browarnicze. Należy mieć na uwadze, że absolutnie nie chodzi tu o drożdże kuchenne. Drożdże browarnicze z łatwością nabędziemy w internetowych sklepach zoologicznych.

Nie należy zapominać o suplementacji jodu – ten pierwiastek dostarczamy za pomocą mączki z alg.

Oczywistym jest, że w sklepowe mięso nie jest tak bogate w krew jak cała tuszka myszy zjadana przez kota, niezbędne jest więc wzbogacenie naszego BARFa o żelazo. Doskonałymi jego suplementami są świeża krew, suszona hemoglobina lub preparat Fortan Fortain. Kupując suszoną krew do wyrobów gastronomicznych upewnijmy się, że jest to czysta krew, pozbawiona przypraw i konserwantów.

Dla pełnego zbilansowania naszych mieszanek potrzebować będziemy jeszcze suplementów witamin: E i D. Naturalną witaminę E bez trudu znajdziemy w aptekach pod nazwą Tokovit E100 lub Tokovit E200.

Również witaminę D możemy dostać w aptece w wygodnych kapsułkach. Możemy jednak także zaopatrzyć się w Olej z dzikiego łososia Grizzly. Jest on bogatym źródłem naturalnej witaminy D, a jednocześnie stanowić będzie suplement kwasów tłuszczowych Omega-3. Jeśli zdecydujemy się na zakup witaminy D w kapsułkach, należy sięgnąć dodatkowo po olej z łososia, który już tej witaminy nie zawiera.

Są jeszcze dwa produkty, które w pewnym sensie stanowią w BARFie rolę suplementu. Wątroba jest w BARFie suplementem witaminy A i należy starannie odmierzać jej ilość. Żółtka jaj stanowią bombę witaminową, z której warto korzystać przygotowując mieszankę – dajemy średnio po jednym żółtku na każdy kilogram mięsa.

Gdzie kupić suplementy?

Większość suplementów można bez problemu, wygodnie nabyć w sklepach internetowych, np Modern Pet.

Za mniejszymi ilościami suplementów możemy rozejrzeć się w Karmiku forum [link widoczny dla zalogowanych] .

Kalkulatory

No dobrze – mamy już mięso i suplementy, ale co dalej? Trzeba z tego wszystkiego jakoś ukręcić BARFa… tylko jak?

Nie wstydźmy się zaczynać naszą BARFną przygodę korzystając z już gotowych przepisów. Stosując je, zwłaszcza naprzemiennie, na pewno nie wyrządzimy krzywdy naszym podopiecznym, a w międzyczasie na spokojnie możemy zagłębić się w BARFne kalkulatory i spróbować sił w tworzeniu własnych receptur.

Moim zdaniem, najprostszym w obsłudze kalkulatorem jest Kalkulator forum [link widoczny dla zalogowanych]. Aby uzyskać do niego dostęp, należy zarejestrować się na forum, a następnie napisać do użytkownika Hebe prywatną wiadomość z prośbą o dostęp do kalkulatora. Po uiszczeniu drobnej opłaty na rzecz bezdomnych zwierząt, wejdziemy w posiadanie Kalkulatora.

Oczywiście, nie jest to jedyny dostępny Kalkulator BARFa, jednak do obsługi większości pozostałych z nich, przyda się nam choćby podstawowa znajomość języka niemieckiego. Oto kilka przykładów:

Pristine

Vuwi

Judy’s

Dubarfst (3€)

Obsługa Kalkulatorów i zasady komponowania przepisów to temat na osobny artykuł, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by w międzyczasie popróbować swoich sił w układaniu przykładowych mieszanek. Z doświadczenia wiem, że najłatwiej jest uczyć się na własnych błędach – to jest podsyłając przepis, który wydaje nam się zadowalający, bardziej doświadczonemu BARFerowi do sprawdzenia. Ja również chętnie sprawdzam przygotowane przez początkujących przepisy i wyjaśniam, co ewentualnie należałoby poprawić i dlaczego – w razie czego zapraszam do kontaktu.

Podstawowe narzędzia

Wiele osób myśli, że aby zacząć BARFować, już na początku konieczne jest zaopatrzenie się w zaawansowany sprzęt. Nic bardziej mylnego. Na początek wystarczą nam: ostry nóż, deska do krojenia, waga z dokładnością do 1g i trochę miejsca w domowej zamrażarce.

Sprzęt dla zaawansowanych

Z czasem, w miarę naszych chęci i możliwości, możemy zaopatrywać się w kolejne narzędzia, które nie są wprawdzie niezbędne, ale znacząco ułatwiają BARFowanie.

Elementem BARFa, o którym nie wspominałam do tej pory, są kości. Nie są one co prawda absolutnie niezbędnym składnikiem diety, ale są jednak naturalnym i wartościowym elementem tuszy całych zwierząt i nawet jeśli zrezygnujemy z nich dla ułatwienia na początku naszego BARFowania, to warto wrócić do tematu, gdy już poczujemy się pewniej w zarządzaniu nową dietą.

Jeśli mamy szczęście i nasz kot ze smakiem pałaszuje całe podane mu przez nas kostki – to świetnie! Taką kostkę ujmujemy po prostu w przepis przy jego sporządzaniu i jedyne o co musimy się martwić, to by nie zapomnieć o tym, żeby ją kotu podać. Jeśli jednak nasz kot nie jest fanem gryzienia, przyda nam się maszynka do mielenia. Maszynka umożliwi nam nie tylko mielenie kości, ale i podawanie kotu mieszanki o konsystencji mielonki, jeśli zajdzie taka potrzeba. Oczywiście, jeśli nie jest to niezbędne, to nie jest to też konieczne! Jeśli kot lubi gryźć – pozwólmy mu na to.

Niezaprzeczalną zaletą BARFnej mielonki jest jednak to, że można bardzo dokładnie rozprowadzić w niej suplementy i przemycić za jej pomocą spore ilości wody. Jeśli nie dysponujemy maszynką do mielenia mięsa, a chcemy skorzystać z takiego rozwiązania, część łatwych do rozdrobnienia elementów tuszy (jak np wątroba, nerki, serca, żołądki, czyste mięśnie bez tłuszczu i ścięgien uprzednio pokrojone na mniejsze kawałki) wymieszanych z suplementami, możemy potraktować blenderem z dobrze naostrzonymi nożykami. Powstałą papkę wystarczy wymieszać z resztą pokrojonego mięsa.

Tak jak wcześniej wspomniałam, mączkę ze skorupek jaj z powodzeniem można kupić w wyżej wymienionych sklepach internetowych, lub zastąpić innymi suplementami wapnia. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, my produkować ją w domu – do tego będzie nam potrzebny młynek do kawy lub moździerz.

Abyśmy czuli się pewnie, warto zaopatrzyć się też z czasem w wagę jubilerską - taka waga to wydatek rzędu kilku złotych, a pozwoli nam odmierzyć suplementy z dokładnością do 0,01g.

BARF w wersji hard

Czasem (często?) nasza BARFna przygoda, choć zaczyna się niewinnie, przeobraża nas w BARFnych pasjonatów. Nie wyjdziemy ze sklepu bez zahaczenia o stoisko z mięsem, a gdy już znajdziemy coś “ciekawego”, to choćbyśmy mieli wprowadzić się do zamrażarki sąsiadów, bo nasza pęka w szwach – i tak to kupimy, bo grzechem byłoby nie skorzystać z okazji. Z czasem przekonujemy się, że im więcej kupujemy jednorazowo – tym taniej wychodzi… A im więcej mieszanki zrobimy jednorazowo, tym więcej mamy czasu na obmyślenie kolejnej. Zwłaszcza przy większej ilości zwierzaków, z czasem możemy stwierdzić, że przydałaby się nam osobna zamrażarka. Wielu ludzi z powodzeniem BARFuje oczywiście latami bez takiego luksusu – szczerze mówiąc, jako szczęśliwa posiadaczka osobnej zamrażarki przyznaję się otwarcie, że w BARFie jest ona nie tyle niezbędnym narzędziem, co fanaberią, bez której z powodzeniem można się obejść, ale która w bardzo wygodny sposób ułatwia moje BARFne życie.

A na koniec… może nam się przydać BARFny weterynarz. Takiego znaleźć trudno, ale bez obaw – czasu mamy dużo. Koty na BARFie swoich lekarzy odwiedzają rzadko – zwykle tylko przy okazji szczepień i badań kontrolnych.
Sob 20:47, 02 Maj 2015 Zobacz profil autora
Łączka
Pasjonat



Dołączył: 03 Gru 2014
Posty: 530
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń/Gdańsk

Post
W imieniu przyszłych początkujących barfiarzy dziękuję Ci Ines za fajny wątek i wprowadzenie do Barfa Wesoly


Ostatnio zmieniony przez Łączka dnia Sob 23:04, 02 Maj 2015, w całości zmieniany 1 raz
Sob 23:04, 02 Maj 2015 Zobacz profil autora
Ines
Ekspert



Dołączył: 04 Paź 2012
Posty: 4689
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

Post
O tym, czego potrzebujemy do BARFa, wiemy już z wprowadzenia.

Przystępując do produkcji mieszanki możemy skorzystać z gotowych przepisów lub stworzyć własny.

By stworzyć własny przepis, należy zaopatrzyć się w BARFny kalkulator. W tym celu wystarczy zarejestrować się na forum [link widoczny dla zalogowanych] i napisać do użytkowniczki Hebe prywatną wiadomość z prośbą o dostęp do kalkulatora.



Mając już do dyspozycji kalkulator na jego pierwszej stronie wpisujemy docelową wagę naszego kota.

Czym jest waga docelowa? Jeśli mamy pod opieką kocię, należy wpisać wagę, jaką zakładamy, że nasze kocię osiągnie w dorosłości. Jeśli kot jest zbyt chudy, wpisujemy wagę, do której będziemy dążyć. Jeśli przeciwnie – kot jest otyły, wpisujemy taką wagę, do jakiej chcielibyśmy kota odchudzić.

Jeśli kotów jest kilka, wpisujemy sumę, ich łączną wagę.

Wpisanie wagi kotów znajdujących się pod naszą opieką ma na celu głównie obliczenie wyjściowej ilości mieszanki na dzień. Należy pamiętać jednak, że w każdym wypadku ta ilość jest orientacyjna. Jest to wygodną wskazówką, dzięki której wiemy od czego zacząć w poszukiwaniu odpowiedniej wielkości dziennej racji żywieniowej dla naszego kota i dzięki której po prostu wiemy, w jakich porcjach zamrozić mieszankę. Pamiętajmy przede wszystkim, że nie należy ograniczać dostępu do jedzenia kociętom ani ciężarnym kotkom. Większość pozostałych kotów również nie powinno mieć trudności z kontrolowaniem ilość spożywanego pokarmu.



Na kolejnej stronie wpisujemy mięsa, jakie wybraliśmy do mieszanki. Należy wybierać mięsa tłuste i ścięgniste, z niebyt dużą zawartością białka. Dodając kolejne pozycje, kontrolujemy procentową zawartość białka i tłuszczu. Stosunek tych dwóch składników powinien być jak najbliżej 2:1. Optymalnie będzie, jeśli około 15% mieszanki stanowić będą różnorodne podroby.



Na kolejnej karcie dodajemy do mieszanki żółtka (1szt na każdy kilogram mięsa, zaokrąglając w górę) oraz gotowe preparaty (Easy Barf, Felini Complete itd), jeśli takich używamy.



Na kolejnej karcie dodajemy witaminy i minerały; kalkulator w większości wypadków podpowiada nam, ile czego należy dodać do mieszanki.



Oleju z łososia dajemy około 10ml na każdy kilogram mięsa.



Jeśli dodajemy do mieszanki zmielone kości, lub podajemy kotom całe szyjki lub skrzydełka, które wliczamy w mieszankę, nie ma potrzeby dodawania już mączki kostnej i wystarczy nam sam suplement wapnia, żeby wyrównać jego stosunek do fosforu. Z reguły nie ma potrzeby dodawania warzyw – wyjątkiem są ciężarne kotki, zwłaszcza w wypadku bardzo mnogiej ciąży. Mając pod opieką taką kotkę powinniśmy zadbać o to, by w mieszance znalazło się kilka % węglowodanów.





Po dodaniu wszystkich składników mieszanki należy upewnić się, czy wszystkie parametry zgadzają się normą. Jeśli tak, pozostaje już tylko upewnić się, czy uzyskaliśmy odpowiednią ilość białka na kilogram masy ciała kota.

Aby to zrobić, wartość znajdującą się w rubryce białko/suma dzielimy przez ilość dni, na które przewidziana jest mieszanka, a następnie przez wagę kota. Uzyskany wynik powinien mieścić się w przedziale 5,0-5,3.





To, co dzieje się dalej, u każdego odbywa się inaczej i z czasem każdy wypracuje swój własny sposób na sprawną i wygodną produkcję BARFa. Oto, jak ja to robię.

Przepisuję recepturę, a następnie przygotowuję składniki: mięsa i suplementy.







Mięso z mięśni kroję na duże, nieregularne kawałki. Gryzienie ścięgnistych, żylastych kawałków mięsa jest ważne dla zdrowia zębów naszych kotów.



Kości, podroby, warzywa i jajka mielę, by móc następnie połączyć je w jednolitą masę. Dzięki temu mam pewność, że wszystkie te elementy zostaną dokładnie wymieszane, a koty z każdą porcją mieszanki dostaną podobną ich ilość.







Sypkie suplementy najpierw blenduję na sucho, by dobrze się wymieszały, a następnie miksuję z olejem, witaminą E i niewielką ilością wody.





Nie dolewam do BARFa wody, ponieważ moje koty dużo chętniej piją wodę z osobnej miseczki. Jeśli jednak jest potrzeba dolewania wody do mieszanki, to żeby zaoszczędzić miejsce w zamrażarce, wskazaną przez kalkulator ilość wody wystarczy podzielić przez wyliczone dni i otrzymaną ilość wody dodawać bezpośrednio przed podaniem.

Mięso, masę i suplementy mieszam, a następnie porcjuję. Gotowe porcje BARFa mrożę – zwykle jeden pojemniczek odpowiada racji żywnościowej na jeden dzień. Gdy napoczynam pojemniczek, automatycznie wyjmuję z zamrażarki do lodówki kolejny, by zachować ciągłość rozmrożonej mieszanki.



I... gotowe. Smacznego!
Nie 10:54, 03 Maj 2015 Zobacz profil autora
Mgławica
Legendarny Kociarz



Dołączył: 08 Gru 2010
Posty: 5719
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Biała Podlaska

Post
smakowicie to wygląda Wesoly
Nie 13:19, 03 Maj 2015 Zobacz profil autora
Lillainx
Ambitny



Dołączył: 17 Sty 2015
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdańsk

Post
Ines bardzo dziękuję za super instrukcję! Wesoly

Nie wygląda to tak źle jak myślałam , kto wie, może niedługo spróbujemy wprowadzić trochę BARFa do Racuszkowej diety Wesoly
Nie 13:58, 03 Maj 2015 Zobacz profil autora
Emi
Ekspert



Dołączył: 11 Sty 2015
Posty: 2731
Przeczytał: 26 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

Post
Ines, piszesz o tym tak, że zaczynam się nad tym zastanawiac.
Nie 15:58, 03 Maj 2015 Zobacz profil autora
Uluss
Ambitny



Dołączył: 15 Kwi 2015
Posty: 403
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bialystok/Londyn

Post
Mimo iz wciaz czekam na swojego koteczka juz podjelam decyzje o barfowaniu na poczatku pewnie bedzie ciezko ale praktyka czyni mistrza.Podziwiam osoby ktore potrafia robic mieszanke z 50 kilo miesa dla swojej gromadki.To jest dopiero wyczyn.
Czw 18:27, 14 Maj 2015 Zobacz profil autora
Marla
Ekspert



Dołączył: 06 Lut 2013
Posty: 2118
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznan

Post
Wg. mnie Najgorsza robota przy BARFie to krojenie mięsa* i oddzielanie go od kości.
Najchętniej wynajęłabym kogoś do tej roboty. Mruga


*Niestety muszę kroić na małe kawałki, bo inaczej są pawie.
Czw 18:38, 14 Maj 2015 Zobacz profil autora
Vika
Początkujący



Dołączył: 11 Lut 2015
Posty: 42
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

Post
O BARF-ie czytam od dawna (jestem już zarejestrowana na barfnyświat) bo i ja postanowiłam, że moje kocie na Barfa przejdzie. Z tego co wiem, w hodowli poza mokrą karmą je już mięso i żółtka, więc krok pierwszy został wykonany.
Trochę się boję początków w moim wykonaniu (jak już Orin zamieszka ze mną) ale odwrotu nie przewiduję - będziemy barfować choćby nie wiem co Wesoly
Nie 12:45, 17 Maj 2015 Zobacz profil autora
Uluss
Ambitny



Dołączył: 15 Kwi 2015
Posty: 403
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bialystok/Londyn

Post
Tez sie zarejestrowalam na barfnyswiat przeczytalam wiele watkow i wykupilam juz kalkulator jednak nie mam mozliwosci jego wyprobowac bo moj kochany synek pobil mi ekran w komputerze
Nie 13:05, 17 Maj 2015 Zobacz profil autora
sylka_79
Ambitny



Dołączył: 10 Sty 2015
Posty: 174
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: śląsk

Post
Barf jest super:) mnie też Ines przekonała że to żywienie jest najlepsze...u nas ten etap ciągle trwa bo kot wcina surowe mięso ale a domieszką podrobów już nie zje ... przepisy niestety u nas sie nie sprawdzają więc ciągle kombinuję nad tym aby dostał wszystkie wartościowe składniki...więc co kot to historia...ale futerko ma śliczne żadnych kuwetkowych problemów...jedynie silnie lnieje i nie wiem czy to tak powinno być bo wiosna czy już jakieś niedobory w diecie... Innes pomóżSmutny
Nie 19:16, 17 Maj 2015 Zobacz profil autora
Ines
Ekspert



Dołączył: 04 Paź 2012
Posty: 4689
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

Post
Sylka, poczytaj sobie ten wątek: [link widoczny dla zalogowanych] gwałtowne linienie po zmianie karmy jest normalne.
Nie 19:22, 17 Maj 2015 Zobacz profil autora
Emi
Ekspert



Dołączył: 11 Sty 2015
Posty: 2731
Przeczytał: 26 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

Post
Ines, czy każde kosci nadają się dla kotów?
Nie 20:25, 17 Maj 2015 Zobacz profil autora
Ines
Ekspert



Dołączył: 04 Paź 2012
Posty: 4689
Przeczytał: 14 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

Post
Jakieś wyjątkowo duże czy gęste, twarde kości, jak np wołowe na pewno nie, kot gryząc je mógłby sobie połamać zęby lub mogłyby się te zęby nadmiernie ścierać. Kości drobiu, mniejszych zwierząt, czy miękkie kości młodych osobników większych gatunków (jak żeberka cielęce, jagnięce) powinny być ok.
Nie 20:41, 17 Maj 2015 Zobacz profil autora
Emi
Ekspert



Dołączył: 11 Sty 2015
Posty: 2731
Przeczytał: 26 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

Post
dziękuję Wesoly
Nie 21:16, 17 Maj 2015 Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    
Odpowiedz do tematu    Forum RAGDOLL'owo, czyli wszystko o RAGDOLLACH Strona Główna » RAGDOLL - opieka i wychowanie / Jak prawidłowo karmić kota Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 1 z 5

 
Skocz do: 
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Design by Freestyle XL / Music Lyrics.
Regulamin